Niestety...zdjęcie z netu jest przekłamane w kolorkach...jest bardziej fioletowa niż niebieska....w sumie nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy "Buzz" a "Blue Chipp"
No nie smuć się już, napiszę, co ja bym zrobiła
Część nasion trojeści bym namoczyła na kilka godzin, potem do ziemi i w ciepełko. Część od razu do doniczki i wystawiłabym ją do ogródka, bo czytam, że jeśli jesienią się ich nie wysieje, to potem trzeba stratyfikować.
Jasieńca wysiałabym na początku marca do doniczki. Jakie ma nasionka: duże czy małe? Jeśli maleńkie, nie przykrywałabym ziemią, żeby je obserwować, czy pęcznieją i jak się zachowują.
To w takim razie koło studni dwa serby zostaną. Zanim urosną, wciśniesz tam Gracki pomiędzy. Miskanty z tego, co czytam na forum, powinno się jakoś co 3 lata wykopać, podzielić, nawieźć i wsadzić część, bo się rozrastają, a potem sobie nie poradzisz. Zanim serby urosną, gracki zrobią ładne tło, a potem zostaną serby. Czyli mamy:
Serby przy płocie - powinno się zmieścić 6 sztuk
2 serby przy studni, tam, gdzie gracki
2 serby do zagospodarowania gdzie indziej
Na rabacie Polinki ta sama zasada: Zanim urosną serby, tło powinny robić trawy. Może któraś z dziewczyn ma nadmiar i się podzieli?
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Choć przyznam, że tak naprawdę wolałabym cichutko wślizgnąć się tutaj niepostrzeżenie
Na Ogrodowisku jestem od ponad 3 lat, najczęściej oglądając i podziwiając Wasze wspaniałe ogrody. Od pewnego czasu przymierzałam się do założenia własnego wątku - bo wtedy łatwiej dyskutować i wymieniać się doświadczeniami... ale po pierwsze wciąż brakowało czasu (wcale nie mam go teraz więcej) a po drugie im więcej oglądałam ogrodów na Ogrodowisku tym więcej widziałam niedoskonałości w moim małym ogródku. To trochę jak w mojej ulubionej z dzieciństwa książce „Mały Książe”. Dopóki widział swą jedną różę wydawała mu się najpiękniejsza, a gdy zobaczył ogród pełen róż….
No ale nie czas na rozczulanie się nad sobą i swoim ogrodem Nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc, uwagi a nawet krytykę . Trochę wiosny na powitanie (krokusowo - z ubiegłego roku)
O rety...słów mi brak...zwłaszcza po dyskusji u Ciebie o chodniczku.
Było mi tak głupio, że kilkanaście razy pisałam i kasowałam i znów pisałam przeprosiny, a że bałam się, że znów coś chlapnę to w końcu stanęło na czym stanęło czyli niczym.
Obiecałam kilku osobom pomoc i siedzę nad kartkami i wertuje internet w poszukiwaniu roślin...dlatego do siebie też mało zaglądałam.
Nawet nie wiesz jak mi miło czytać takie słowa, że ktoś mnie docenia...podnosisz moje morale i dziękuję z całego serca....takie słowa dają kopa a tego może mi dzisiaj było trzeba.
Avatarek z mrówką - pasował do mnie ale wszyscy tak go skrytykowali, że zmieniłam na tymczasowy dopóki nie znajdę czegoś odpowiedniego.
Jesteś super babką
Dobry wieczór Lucy
Dziękuję za ciepłe słowa, dodają tak wiele energii, chce się natychmiast, już iść i grzebać Byle do wiosny
Mimo mniejszej powierzchni też zrealizujesz swoje marzenia
O matko, co ja tu czytam kochana ...
Nie było mnie jakiś czas u Ciebie, a tu zgrzyty jakieś?
Musze się cofnąć w wolnym czasie i zobaczyć, bo nie kumam. Wpadłam do Ciebie, bo dziś zobaczyłąm dwa razy zmianę awatarka. Sprawdzam, co się dzieje
Sylwia, opowiem ci taką historyjkę:
U Reni Ren133 bardzo długo trwało projektowanie jednej rabaty. Oj, długo i nudno już było i z oporami, wszyscy myśleli, ze juz się nic nie wymyśli, więc stanęło na tym, co wymyślono. Na to przyszła Danusia, powiedziała: oklepane, powtarzane wiele razy, trzeba wysilić się na coś nowego, oryginalnego. Poddała pomysł, dziewczyny chwyciły, zainspirowały się nowym spojrzeniem na ogród, powstał nietuzinkowy projekt, którego ja byłam niemal zwykłym podglądaczem.
Ale wyciągnęłam wniosek:
Liczy się świeże spojrzenie i niepowtarzalność. Ty to potrafisz. A dziewczyny są co najwyżej od tego, żeby ci pomóc dobrać gatunki co do wymagań glebowych. Choć też niekoniecznie, bo wszystko można znaleźć w necie.
Natomiast unikatowość twoich działań powoduje, ze czekam wiosny, abyś mogła iść działać i wstawiać następne fotki z realizacji marzeń. A ja bedę podziwiać. A ja z ukrycia, to się tym nie martw. Dziś pomagałam jednej dziewczynie zaprojektować trudną rabatę. I nie miałam czasu nawet na mój wątek. Nie pisałam u nikogo z braku czasu. nie da się być wszędzie, bo wtedy jest po łebkach. Wolę jeden konkretny wpis, niż kilka typu: byłam i macham
Ja na moim wątku nie dbam o to, by było wszystko wymuskane, jak z katalogu. Wstawiam zdjęcia, bo sama się uczę i uczą się inni z tych poruszanych tematów.
I jeśli się chcesz przekonać, jak odwiedzany jest twój wątek, to zajrzyj tu:
Ciekawe, ile wejść będzie w ciągu tygodnia.
Uśmiechnij się dziewczyno. Nie wyobrażam sobie forum bez twojego talentu