Przechodzę na tematy ogrodowe. Na poprawę humoru zamówiłam sobie mini-szklarenki i trochę nasionek. Co prawda w domu będę wysiewać tylko pomidory, ale od przybytku głowa nie boli. Ogórki też chciałam wysiewać w domu, ale przeczytałam, że nie trzeba, że wystarczy w maju prosto do gruntu. Prawda to? Jakie są Wasze doświadczenia?
Nasionka to cebula, kalarepka, ogórki, pomidory, sałata, marchewki, pietruszka, szczypiorek i koperek.
Sezon ogrodniczy poniekąd zaczęłam porządkami, nic jeszcze nie wysiałam, zbieram tylko pojemniki po jogurcie, przydadzą się w przyszłości dziś było słońce ale wiało, choć mnie ciągnie do kopania to ziemia jest zmarznięta.....tulipany mi wychodzą, poza tym brak oznak wiosny.....ale zrobiłam dziś bardzo ważną rzecz w ogrodzie bo pozbierałam g...... po psach, żadna przyjemność łażenia po ogrodzie gdy cały czas w coś się wpadnie, po 3 psach trochę tego uzbierałam oprócz tego wywiozłam 5-6 taczek, które wygrabiłam z tego kawałka terenu.....w zeszłym roku posadziliśmy tam daglezje (są okryte) w miejsce wyciętych kilku drzew ....
Okazało się, że nie dokupię żadnych nowych uchwytów do szuflad, ponieważ rozstaw dziurek jest bardzo nietypowy. Odnowiłam więc stare uchwyty i zrobiłam inne z koralików. Które lepsze? Do mnie chyba jednak bardziej przemawiają te zwykłe, stare.
Dziewczyny przeczytałam u Marzenki o różach i od razu zapytam.
Mam różę pnąca i aktualnie tak ona wygląda. Liscie nie opadły i chyba juz nie opadną. Wiem, że na wiosne mam ją przyciąć ale co z tymi liściami - brzydkie. Moge je oskubać teraz???
Tak Asiu, z pewnościa mój nie jest admiration. To chyba ta tańsza odmiana, szukałam wtedy takiego aby nadawał się na żywopłocik. I widziałam takie na ulicach miasta i taki kupiłam.