Krysiu moje piwonie bardzo żarłoczne, dostają co roku kompost, lubią jak je podlewam, a na zimę dostają popiół z ogniska, który dość głęboko przekopuję i tak zostawiam do wiosny i... kwitną
te sadziła jeszcze moja mama i rosną w tym miejscu ponad 40 lat
W sumie jest to klasyczna herbaciana róża o wielkich białych pachnących kwiatach. Biel, tak samo jak w przypadku Wedding Piano, ma zielonkawy odcień. Krzaczek ma długie sztywne łodygi (wymaga dosadzenia czegoś w nóżki). U mnie trochę podłapała czarną plamistość, ale nadal ją lubie. Długo trzyma kwiat.
Brakuje jeszcze zdjęć wiosennych (majowych) przyrostów tej sosny. Są na prawdę grube i długie, fajnie kontrastują z zielenią. Zatem wrzucam fotkę z telefonu. Drugie zdjęcie odpowiada na pytanie dlaczego sosna ta porównywana jest do araukarii.
Kolejna moja ulubienica. Ma bardzo wyprostowany pokrój krzaczka, u mnie wyrosła więcej niż 120 cm które podają żródła w necie. Kwiat wielki, trwały, przepieknie pełny, kolor ciemno-malinowy (w środku jaśniejszy). W aromacie ma nutki pieprzu
Miło mi, że do mnie wpadłaś, Aganiu
Na Ogrodowisku jestem codziennie, czytam posty, oglądam ogrody - Twój również
Myślę nad moimi rabatami, składam zamówienia na nowe roślinki i czekam z utęsknieniem na wiosnę, jak wszyscy na Ogrodowisku.
Pod wpływem tego oglądania zawładnęły mną róże. Planuję dwie rabaty różane - jedną w różu, drugą żółto-białą. Ciekawe, co mi z tego wyjdzie.
Aganiu, kotek, którego widziałaś przy domku ogrodnika na mojej działce, to bezdomniaczek, dokarmiam go.
A to są moje koty domowe:
Pozdrawiam!
W swoim perwszym pełnym sezonie mnie nie zachwiciła. No moze zdrowotnością. Krzaczek budowała dosyć wolno, kwitła wyraźnymi falami; sam kwiat ma niezbyt pełny, ale rzeczywoście można na jej widok mieć pewne skojarzenia z różeczkami na torcie. Zobaczymy jak poradzi sobie w kolejnym.