Z przodu pęcherznica, którą ścinam zaraz po przekwitnięciu i zobaczcie jak odrasta do końca sezonu. Już na jesiennym zdjęciu w szpalerze widać ile urosła.
W głębi drzewka owocowe.
Koronka z irgi.
Te trawki wiązałam ze 3 razy i wciąż mi zwiewało wstążki więc poddałam się. W środku róża którą zapomniałam okryć.
Majowe wspomnienia muszę wzbogacić o moje foty z naszej wspólnej wyprawy rododendronowej na którą wybrałyśmy się m.in.z Bogdzią i Krys
Podziwiałyśmy kwitnące azalie, rodni oraz inne cudne rośliny w niemieckim Kromlau, w arboretum w Wojsławicach ale i pięknym ogrodzie naszej Miłki- Irenki ( nie mam ani jednego zdjęcia z jej ogrodu)
Lecimy dalej ze wspomnieniami...ostatnio zatrzymaliśmy się na maju...maj to oczywiście tulipany ale też i peonie, kalina, kwitnące jabłonie i cudnie wybarwione żurawki...
To też rośliny przemycane na nową rabatę: buk Sylvatica Dawyck Purple i wiśnia piłkowana Amanogawa oraz z prawej świerk serbski który jest zagadką. Mam pewne podejrzenia ale dowiem się wiosną. Czekam na żółty przyrost by potwierdzić Cupressinę.
To on z bliska. Kupowany u Szmita w Pęchcinie. Mówili że będzie wąski.
Witaj Monia
przy wyborze nasion poczytałam o nich co nieco, i brałam tylko te gdzie było napisane że mogą być w gruncie. my bardzo dużo podlewalismy i tak kilka krzaków uschło po prostu, no i jeszcze nie obyło sie bez oprysków na zarazę, bez tego mimo że rok suchy i tak by pomidory chorowały.
Mi osobiście najbardziej smakują te fioletowe- Violet Jasper, kiście aż sie łamały od dużej ilości pomidorków. Reszcie rodziny nie podoba się ten kolor, a ja je uwielbiam. i jeszcze Corazon jest super na kanapki, duży mięsisty.
Z papryk to miałam Roberta F1, miała wcześnie owocować ale wcale to się nie sprawdziło, ale owoce jak najbardziej pyszne. żółte papryki najdłużej i najplenniej dojrzewały, praktycznie do póxnej jesieni była papryka na bieżąco zbierana. u nas wszystko jest w uprawie gruntowej
Iwonko z róż, które podałaś ja mam tylko LO. Teraz jest to jej druga zima, była w 2015 przesadzana na wiosnę... dała radę, mało tego baaardzo się rozrosła, jeśli jej pędy nie przemarzną to będę miała busz. Kwitnie z małymi przerwami. Pąków miała niezbyt dużo ale myślę, że to jest kwestia zadomowienia. Kwiaty ma stosunkowo małe ale są cudowne, zimnoróżowe i cudownie pachną. Ponoć z płatków można robić konfitury. Nie wiem, czy ona kwitnie morzem kwiatów ? Ale urodą pojedynczych
kwiatków powala. Aha zdrowa, pod koniec jesieni delikatnie złapała mączniaka.