Poczytałam o planach spotkaniowych, fajne to jest A z tym mrozem to tak nie do końca, wszystko może się odmienić, Dziś słyszałam o minus 7. A może będzie na plusie?
Wróciłam do wspomnień Sebka i aż czuję prawie przerażenie że to już tak blisko ta wiosna.
Jak ja to wszystko ogarnę? Zapowiada się ostry początek sezonu
Roma, tych nalewek jest zawsze z jednego gąsiora po kilka-kilkanaście sztuk, więc zapasy sobie stoją i się dostawia do "nalewkarni" czyli przyściennika. A nieraz w roku stoją 3 gąsiory na oknach, czasem coś wybuchnie, albo pęknie sobie taki gąsior
Teraz myślę zupełnie inaczej, tzn. oczywiście nie żałuję że wysiewałam rośliny, kupowałam wszystko co się podoba, bo to było doświadczenienie ogrodnicze i każdy takie musi mieć, ale lepiej kupować rośliny wieloletnie, a najlepiej zimozielone, trwale (nawet zimą) zdobiące ogród.
Po prostu teraz nie poświęcam czasu na rośliny jednoroczne, czasem je kupuję (heliotrop. kosmos, Cleome) ale gotowe od ogrodników.
Ta myśl nie dotyczy oczywiście warzyw, absolutnie warto je wysiewać, ale to się robi do gruntu.
Mam ponad 30- to letnie doświadczenie ogrodnicze i dodatkowo fach ogrodnika i projektanta w ręku, to trudno żebym się cofała do początków
To były niezapomniane czasy i emocje. co z tego wyrośnie i jakim kolorem zakwitnie Piękne czasy, ale już nie dla mnie
90 m2 to chusteczka do nosa, obrusik zaledwie, dacie radę jedną ręką i jedną nogą, żeby nie wiem co.
A z UK mamy kilka osób, a ja też bywam często i zwiedzam co roku kilkadziesiąt ogrodów w Anglii
Witaj, rzeczywiście zachłysnęłaś się tym ogrodnictwem, ale to dobrze. Każdy przez to przechodził, ja też, tyle że w 1979 roku
Czyli ile to lat temu? Teraz myślę zupełnie inaczej.
Napisz albo narysuj planik ogrodu, czyli prostokąt ile na ile, gdzie domek jest, a gdzie furtka no i gdzie północ?
Postaram się pomóc.
W jednym poście nie da się napisać, ogrodnictwo to praca dla cierpliwych i zawziętych w bojach.
Chodziło mi o to czy pod te zrębki była kładziona jakaś folia czy agrowłóknina . czytałam że to może zaszkodzić roślinom. Z resztą u mnie to będzie chyba przeszkadzać w rozrastaniu się roślin.
Jeśli robisz skrzynie z jednej deski czy dwóch to żadnych warstw nie ma przymusu robić.
Po prostu dostarczasz ziemię - najlepiej z kompostem wymieszaną, ale jak nie masz no to nie. W przyszłym roku to zrobisz.
Mieszasz różne rodzaje ziemi, żeby w sam torf nie siać warzyw I koniec, nie myśl o warstwach.