U mnie dzisiaj piękne słońce, mój przedogródek wygląda tak, widać ile jeszcze ziemi potrzeba, jaka jest różnica poziomów i jak wielki dół ogólnie miałam na działce. Z tyłu to już kilka wywrotek ziemi M rozwiózł.
Chcę w przyszłości zlikwidować trawnik pod wiązem, beznadziejnie do koszenia i za dużo podkaszania.. wybraliśmy pasek przy kamieniach. i tam pójdą kamasje. Niestety widnego brakło I nie posadziłam
Pomocnik był wszędzie gdzie się coś działo Potem w kuchni pomagał przerabiać marchewki i takie tam na zimę.. Co ja bym bez takiego pomocnika zrobiła???
I z drugiej strony kamyczków też trzeba było trawkę wydłubać
A ja nie zaglądam ostatnio do nikogo.. bo nie mam czasu... tego co mi Marzenka wytknęła, że nie mam czasu a siedzę na Forum. Siedzę tylko u siebie.. chciałabym być u Was, ale po prostu się nie da..
Patrz jak praca wczoraj szła Piękny dzień, dało się nawet podziałać w ogrodzie .. i pomocników miałam
Jest mikro rewolucja.... eMuś się zlitował nade mną i dał kawałek trawnika
Chłopaki się zlitowali i zdjęli darń i z grubsza przekopali..
Będą tulipany, narcyzy, przesadziłam jeżówki Picolino i zapomnianą piwonie i przesadziłam żurawki, może w nowym miejscu ruszą.. jak nie ruszą, to wymienię na trawki. Bardzo szybko wykorzystałam ten kawałeczek.
eMuś stwierdził, że trawa mu się rzuca pod kosiarkę i mogę zabrać tu trawnik. Oczywiście wcale nie protestowałam..
- zauważyłem, że im większy okaz tym dłużej trzma listki ale podejrzewam że to nie jest regółą i nie jedyną przyczyną utrzymania się jeszcze liści - chyba to też jest kwestia odmiany klona.