W końcu nie ma upałów ,więc wzięłam się za cięcie cisów
Do września skończę
Mają mega przyrosty w tym roku, a podobno cisy wolno rosną
W sierpniu eM ma jeszcze do przycięcia cały żywopłot,bo nie ruszany w tym roku, ja nie będę się mordować
Obniżymy go jeszcze te 20 cm ,na 2m ,będzie lżej ciąć tą wysokość z drabiny.
Gosiu, calamintha posadzona Musiałam doczytać co preferuje i zobaczę jak przetrwa zimę. Wiosną będę dzielić to uniwersalna roślinka na suche stanowiska, może przy bukszpanach dałaby radę. Tam od wielu lat testuję rośliny, mało co wytrzymuje. Kocimiętka dawała radę ale po kwitnieniu jak ścięłam to znów było łyso. Teraz testuję niskie przywrotniki
tyle tej łąki miałam w lapku.
To ona budzi moją stałą ciekawość bo nie ma roku podobnego do poprzedniego, co sezon się zmienia. Ciągle czymś zaskakuje. Jak nie wysokością to składem lub terminem kwitnienia. W ubiegłym sezonie o tej porze dawno trawy wyglądały jak sianko, a teraz soczyście zielone. Nawłoci mam wrażenie jest w tym sezonie mniej niż w ubiegłym, za to wrotyczu sporo więcej.
Co będzie za rok? Zobaczymy
Na chwilę obecna mogę stwierdzić, że świetnie się w niej poczuły werbeny hastata, irysy syberyjskie, anafalisy pełowe, wiesiołki, astry, rudbekie, gaury, oregano, memory, sadźce, liliowce, krwiściągi( muszę dokupić i dosadzić). Biorąc pod uwagę, że sadzoneczki sadzone były mikre to rośliny te dały sobie świetnie radę wśród wysokich traw i nawłoci.
Potrzeba mi teraz by to co się przyjęło nabrało masy, wtedy będzie lepiej widoczne. Dobrej myśli jestem. Bo ubiegłe lata sadziłam, a przez te susze roślin nie było widać. Ten rok jest inny. Sporo z tego co sadziłam widzę No i cieszy to, że od samej wiosny ciągle coś kwitnie czyli dobrze wróży na przyszłość
Na dalszych fotkach nie widać, że koloru w niej sporo.
Dość trudno mi ją w tym sezonie ładnie pokazać bo jest przez dostatek wody wysoka do ramion i do tego nieustająco u nas wieje, a jak nie wieje to albo pod światło, albo już za ciemno.