Nosiło mnie dziś strasznie, bo mimo tego, że miałam urlop, to nie mogłam wyjść do ogródka. Ale żeby choć trochę się wyżyć ukręciłam taką... kulkę? z pędów winobluszcza. Szału nie ma, ale pierwsze koty za płoty
a to nasze niedzielne, jesienne wariacje (moje i synusia )
Mówisz i masz Dla Ciebie specjalnie wyskoczyłam dzisiaj z aparatem
Ostatnie prace - przedłużanie rabaty. To się fachowiec od kostki zdziwi tymi moimi łukami. Jego łuki a moje mogą się "trochę" różnić Teraz się z tego śmieję, a później będzie Najwyżej poprawię, przy okazji porozsadzam - sąsiedzi i znajomi się ucieszą