O dzięki Kamilciu. Po prostu w makro widać je lepiej, wyraźniej jakie one są. buziaczki
Hortensja Bavaria
hortensja limelight - na nowej działce zieleńsza jeszcze,Na Dębowym bardzie wybarwiona
I na Dębowym
kontynuuje w tym miejscy rozmowę o bokashi która rozpoczęła się w wątku Waldka 727 "Skoncentrowany wyciąg z kompostu- ANHK" a tematycznie bardziej zbliżona jest do EM niż do ANHK.
Użytkownicy EM'ów znają pewnie dobrze bokashi - dla reszty wiedza w pigułce: sposób domowego kompostowania odpadów w wiadrach (proces beztlenowy) przy użyciu otrąb bokashi (startera fermentacyjnego). spragnionych głebszej wiedzy odsyłam do wujka gugla
A jakie zalety? Zerknijcie sami - bokashi użyte przy renowacji trawnika:
Murawa została zdjęta, po czym ziemia wybrana i wymieszana w proporcjach : 50% bokashi + 25% kompost + 25% rodzima glina . Po operacji założona stara murawa - nie dosiewałem nowej trawy.
Efekty na zdjęciu po 3-4 tygodniach.
Oczywiście myśle że ten efekt to głównie zasługa azotu zawartego w bokashi. Zobaczymy jak w perspektywie długoterminowej się sprawdzi się ta mieszanka.
Jeśli macie jakieś własne doświadczenia z bokashi dajcie znać - chętnie poczytam.
Spóźnione gratulacje! Olu, Twój ogród jest jednym z najpiękniejszych polskich ogrodów. Dziękuję Ci za 1000 stron inspiracji, porad, cudownych doznań estetycznych oraz dobrego humoru
na pierwszy rzut oka to bym posadziła już takie iglaki 2-u metrowe np. serby lub szmaragdy ale wiadomo taka wizja nie realnapodobno iglaki rosną wolniej od liściastych... ciekawa jestem propozycji...będę śledzić buziaki
Agatka też mnie rozbawiło to określenie tej powierzchni, a wiesz, że w pierwszej wersji kiedy jeszcze większa część była dzierżawiona pod uprawę to łąka kwietna marzyła mi się nad samym rowem? tu gdzie teraz jagodnik i sadek Ale w miejscu obecnym bardziej mi się podoba bo widać ją z daleka i nawet jak nie kwitnie to ludzie pytają z ciekawością co my tam mamy.
A skoro ogród budzi ciekawość to znaczy, że jest dobrze.
Po tym konkursie ludzie, których znam tylko z widzenia pytają czy mogą przyjść oglądnąć
W naszej okolicy to pierwsze tak duże założenie nie związane z uprawami więc sensacja i pytania jak nam się chce, bo przecież z tego nic nie mamy A ja się śmieję, że przy warzywach to by mi się nie chciało, ale kwiaty kocham
Tu by pasowało jakieś drzewo, żeby choć trochę zasłoniło ten budynek. Nie mam pomysłu jakie, ale myślałam raczej o jakimś iglaku, żeby zasłona była całoroczna. Ale też nie upieram się przy tym. Macie jakieś pomysły?