Ogródek Iwony
21:42, 25 wrz 2015
Olu, sporo w tym racji. Z hortensjami - mam doświadczenie z Vanilkami. Niby spore krzaczki kupiliśmy rok temu, a nie dawały rady. W tym roku niesamowita zmiana, aż dech zapierają, jak rano wychodzę do pracy, a potem wracam do domu i obok nich przechodzę. I jak sobie pomyślę, ile się na te piękności rok temu nadenerwowałam, to głowa boli.
Z różami pewnie tak samo, jak piszesz. Kwiaty za ciężkie, to młode różyczki, mają co dźwigać
