Teraz było dobrze podlewane, ostatnia burza z mega opadami (Wołów, dolnaśląskie) i sama podlewałam od kiedy zauważyliśmy brązowienie. Dodatkowo już wymieniałam tam w zeszłym tygodniu ziemię na te wrzosy - mieszanka torfu, kory i ziemi.
W każdym razie tego całego wyschniętego wyjęliśmy, pomyślałam, że cudów już z nim nie będzie i zobaczymy jak wygląda pod spodem - korzeń i ziemia parę cm pod suche na wiór. Dodatkowo na gałązkach przyuważyłam białe "coś".
Za tymi jałowcami mam ścianę cyprysów takich 4 metrowych, a metr obok rosną azalie, dlatego też tak dociekam, bo nie chciałabym żeby przeszło na resztę.
No chyba, że to susza po prostu, to możliwe żeby tak szybko usechł (do 2 miesięcy)?
I co to to białe? Wcześniej nie zauważyłam
Ja głosuję za berberysem Orange Rocket...za mały to raczej nie będzie (u mnie w tej chwili ma jakieś 70-80cm). Daje piękny, kontrastowy kolor. Tylko czy wystarczająco dużo światła tam będzie miał, żeby ładnie się wybarwić? Połączyć go fajnie z miskantami a z przodu dać kulki bukszpanowe.
Zaraz coś ci pokażę...
Można dodać jeszcze nie co koloru sadząc żurawki (u mnie, z powodu tegorocznych upałów, bardzo blady, mało wyrazisty kolor żurawek....zwykle to one aż "biją po oczach" swoja barwą)
Nikita, Aniu, Asiu, Aniu wszystkiego dobrego na nowy tydzień i oby mrozy za szybko się nie pojawiły. Dziś jakoś tak zimno, mój organizm już na dopingu z herbatki imbirowo-cynamonowej Pozdrawiam i macham z kosmosem