Walczyłam dzisiaj z resztkami chwastów, których nie spalił herbicyd i z wyschniętymi z podjazdu przed bramą oraz w przedogródku. Z podjazdu usunęłam prawie wszystko, a w przedogródku zrobiłam może z 2 metry kw.

Tony korzeni perzu mi wychodzą, nie wiem jak ja mam to zrobić? Na dodatek sucho i strasznie to idzie

Realizacja mojego przedogródka oddala się w czasie

No nic, ale pocieszam się, że zawsze do przodu

Na pewno przygotuję miejsce na Klona Globosum, bo chce go jesienią wsadzić, żeby od wiosny mnie cieszył
Zdjęcia zaległe z wczoraj, bo wczoraj miałam laptopa w rękach M. Instalował mi Win10

Posadziłam rozchodnika, tego dwukolorowego, oczywiście podzieliłam go na dwa
Wsadziłam też tego lichego brabanta z wyprzedaży w Obi w miejsce wykopanego miskanta. Teraz są tam 3 tuje i będą robić w przyszłości tło
Fotka jeszcze zanim posadziłam rozchodniki i tuję.
I spojrzenie w drugą stronę