Bardzo dziękuję za ożywioną dyskusję popartą pięknymi fotkami odnośnie Polar
Bear, myślę, że sprawa jest wyjaśniona i nie wymaga dalszego komentarza
Wielkie dzięki
Nie mam dzisiaj siły dalej rozpisywać się o hortensjach, fotkę liści Silver Dollar zrobię jutro ( prośba Filemona). Wróciłam późno ze Szczecina jutro też muszę jechać A poza tym oczywiście nie omieszkałam po drodze zahaczyć ( pierwszy raz) szkółki drzew i krzewów- rewelacja, pierwszy raz widziałam tak profesjonalne podejście do roślin no i mają dereniowy zawrót głowy- dla nie wtajemniczonych- jest to druga po hortensjach moja pasja. Ale niestety znacznie kosztowniejsza Nic nie kupiłam - przynajmniej do jutra
Hortensjowo ( ogród w tym okresie wygląda jakby nic więcej w nim nie rosło)
Hura, po jednej z szop sąsiadów, które niestety ściśle sąsiadują z moim ogródkiem zaczął się wspinać winobluszcz . Słowo, że nie maczałam w tym palców, to samosiejka .
Pod huśtawką powstanie kamienny placyk. Nie aż tak wielki jak te dechy (mam nadzieję). Ponieważ jednak będę w tym przedsięwzięciu potrzebowała pomocy emusia to trochę to pewnie potrwa :/.
Materiał już czeka. Kolorowe, "dzikie" kamyki . Zbierane własnoręcznie .
Acha, hortka Blue bird wylądowała tu .
Byłam na krótkim odpoczynku. Zostawiłam ogród w dobrych rękach Był solidnie podlewany Plamistość dorwała kilka róż z tych nowiusieńkich żadna jednak nie zachorowała.
Szpaler limek dla Juzi
Ta fireworks jest przepiękna, Jezówki się pokładają
Powoli przekwita moja dziewicza horcia. Dziewicza - bo pierwsza, którą samodzielnie rozmnożyłam .
Z jednej strony rabaty żurawki wyglądają ładnie i zdrowo, a z drugiej... Porażka .
No proszę i kto Cię dogoni, jak Ty już w cebulowe zaopatrzona?
Te tulipany na środku zdjęcia, oglądałam już na jakiejś stronie - oryginalne bardzo będą, myślę, że wpasują się pod graby idealnie. A przebiśniegi bardzo lubię, już miałam ubiegłej wiosny i jeszcze zamierzam dokupić.
Ja po porcji pięknych widoków u Ciebie wybrałam się jeszcze wieczorem chwastów trochę powyrywać u siebie, też chcę mieć tak pięknie jak Ty! - spotkanie dodało mi motywacji do dalszych działań
Także jakby co, to jutro można mnie znaleźć na moich zachwaszczonych rabatach
Zobaczysz jutro rano jak się obudzisz i zejdziesz na dół, że cały parter będzie pachniał lawendą
A pomidorki już degustowaliście?
Ja mam niby jedną i drugą ale oznaczam je jednak jako Lady, myślę, że na razie jest to sprawa dyskusyjna i chyba nie warto brnąć dalej w temat. Jako Lady rzeczywiście bardzo ładna. Ja też bardzo lubię tzw ażurowe hortensje- na razie moją faworytką jest Magical Starlight, depczą jej po piętach Everest i Ruby