Cich...,bo po takim wspaniałym ogrodzie jak u Vivy widziałam mam opory przed pokazywaniem moich miernotek
Mojew większości do drugiego tłoczenia zaczynają się zbierać dopiero,chyba że ten upał je przystopuje.
Natomiast niespodziewanie zakwitły kilkoma kwiatami te,które zazwyczaj nie powtarzają. Tuscany ma kilka kwiatów i jeszcze kilka w pąkach, ale zastanawia mnie to,że przyszpilona gałazka jest chora,cała w plamach ,a reszta krzaczka nie,czyżby kulkowanie źle wpływało na zdrowotnośc ?
W różach chwilowo zastój,albo przypalone,albo pokropkowane po deszczach, te odporne dopiero się zbierają do drugiego tłoczenia.
Ale żeby nie było , Milano tłoczy niemal bez przerwy,kolor nieogrodowiskowy,ale mi sie bardzo podoba z kształtu kwiatków i z jej nieprzerwalnego kwitnienia.
I gratisowa od Starkla NN, nie boi się upałów.
Późno zakwitła,ale jak dzielnie trzyma te 2 kwiaty, już drugi tydzień
Irenko chyba jakiś gorszy dzień miałaś ...tak mi się zdaje, chyba związany z wizytą u lekarzy, ja tu do Ciebie zaglądam czerpać energię i wierzę, że w ogrodzie pomału doprowadzisz do stanu jaki oczekujesz
nie gadaj, że masz jakiś bajzel, ja lubię Twój ogród
ma niesamowity klimat, jest niepowtarzalny !!!
i TY jesteś jedyna w swoim rodzaju energetyczna Dziewczyna
Dzisiaj po tej małej wieczornej burzy wzięłam się trochę za przedogródek Wypieliłam tylko ten pas przy rabatce,a uwierzcie mi, że było ciężko, bo chwasty po kolana. Dobrze, że położyłam tą matę póki nie mam kamyków na rabatce (a właściwie nie mogę się doprosić o pojechanie po nie), bo by już żurawek nie było widać.
Reszty nie dam rady powyrywać, jutro M spryska jakimś herbicydem. na to pójdzie ziemia jeszcze, bo jest dół i może jakoś to do zimy będzie wyglądać. Tata dziś powiedział, że jak skończy ze schodami przy tarasie, to weźmie się za ten łuk, tak jak na projekcie Dla przypomnienia:
A tak wyglądała okolica po burzy z mojej ulicy Wszędzie unosiła się para.
Wreszcie mam chwilkę to zarzucę Was zdjęciami
Lipiec upłynął nam bardzo leniwie, sierpień będzie pracowity ogrodowo
Na początek leniwie lipcowo
Juki obiecane dla AgnieszkiMiętóweczki Przepraszam, ze tak późno.
Już przekwitły, zdjęcia są z początku lipca. Rozety nadal czekają na wycięcie. Może jutro.
Kiedyś nie lubiłam tej rośliny. Teraz uwielbiam
Miłorząb z długą historią. Roślina ma dobre 10 lat, ale miała tak słabe warunki, że urosła może 5 cm.
Tawułki prawie kwitnące. Czy przekwitnięte kwiatostany się wycina?
wczoraj utknęłam w kuchni przy słoikach...
to tylko część zrobionych przetworów,
zrobiłam buraczki w zalewie, buraczki z papryką, ogórki z przyprawą do szaszłyka
Renia surfinie praktycznie codziennie trzeba obrywać
po deszczu są rzeczywiście ześlimaczone, czyli śliskie jak ślimaki,
puste trzeba często podlewać, okropnie dużo wody potrzebują,
ja wstawiam całą doniczkę do wiadra z wodą i moczę,
bo mam je do południowej strony
ja mam daleko do Was wszystkich !!!!!!!!
nawet nie wiesz jak mi się czasem tęskni
Irenko czasem tylko mnie złość ogarnia, bo to wszystko potrzebuje pracy,
jak padnie to mi żal, szkoda roboty ...
ostatnio przez te upały padły mi dwie azalie japońskie,
które dostałam od dzieci na Dzień Mamy
tym bardziej szkoda nie ??? to nie z chytrości tylko z sentymentu,
coś się dzieje z wrzosami ...przetrwały zimę, mrozy i teraz padły
co ciekawe część rośnie w tym samym miejscu, np pod wierzbą całolistną miałam 6 białych i połowa padła, były tu dwa lata...
czyżby upał się do tego przyczynił ???
Ice Dancy najwytrzymalsze ze wszystkich traw! Specjalnie ich nie podlewam, dostaną tylko tyle co je zrosi od podlewanych Red Baronów a szaleją najbardziej ze wszystkich posiadanych traw
Hortensje jeden dzień bez wody i liście oklapnięte...
ML kochają wodę ale też ewidentnie widać, że ładnie przybierają na masie dzięki codziennemu podlewaniu
O gracilimusach pisać już chyba nie trzeba. Gdyby je posadzić na jakimś mokradle czy bagienku to chyba mogłyby dorosnąć do 3 m.
Jutro zapraszam do pomocy przy reorganizacji miejsca wypoczynkowego Będą zmiany!! Chodzą mi po głowie trawy w kwadratach i kamyczek
Te hortensje to raczej krocej trzeba ciac. Bierze sie 3 pary gornych listkow, ta dolna, czyli trzecia pare od gory obrywamy, a ta pierwsza pare od gory obcinamy i zostawiamy tylko ta srodkowa pare listkow. Tak przygotowana galazke wkladamy do wilgotnego podloza do wysokosci tych oberwanych lisci, nakladamy woreczek plastikowy i gotowe. Ten woreczek trzeba codziennie wietrzyc, zeby plesn nie weszla. Podloze powinno byc wilgotne ale nie mokre. Powinna sie ukorzenic. Mam nadzieje, ze przepis zrozumiale napisany