Witam serdecznie, gratuluje takiego pieknego efektu mam pytanko: cóż to za pnacze(bluszcz) obrasta drzewo w rogu dzialki na pierwszym zdjeciu, na drugim i rosnie kolo pienkow? plus jak dlugo zajelo mu zarosniecie pnia do takiej juz efektownej wysokosci?
Dokładnie tak chyba jest, choć ja na moich i siadam i leżę jednak choc na chwilkę
znoś szybko, bo lato minie
rzadko pokazywana biała, strzelista budleja, kwiaty dużo większe niż u innych
Ale się wszyscy bronią przed leżakiem!!! ja nie kolory też lubię, trawy u D. cudne
niedoceniana Maruna, lubię jej zwiewność, stare kępy padły, siewki kwitną
duet z kostrzewą
Chyba nie jednak, chyba dorastam do takiej wersji, byczyłabym się, miała czas dla siebie i na lekturybuziole
mój busz nadal czeka na cięcie, fryzjer się prosi, mam do wycięcia 3 takie okazy
sama je formowałam
upalne przenosiny były i cud Abraham Darby ma kilka pąków i zakwitnie, jupi
dzielone bodziszki od Zawitki idą , jak malina
Ice Lady stale kwitnie
Na tej rabacie - moim zdaniem - zupełnie zbędny jest ten cycek, w którym w dodatku posadziłaś coś wysokiego, krzaczastego.
zlikwidowałbym te dwa cycusie (ten drugi mały za nim też). To uspokoi rabatę.
Ewentualnie - ponieważ ten mini żywopłocik, choć fajny, wygląda trochę jak z innej bajki - pociągnęłabym go w L wzdłuż chodnika. Nie musi być długo, wystarczy pięć - sześć sztuk.
Możesz posadzić rośliny z innymi zimozielonymi tu moja kompozycja z trzema wyżartymi przez opuchlaka żurawkami (do uzupełnienia), ale generalnie zimą eksponuje się wtedy żywotnik z żurawką.... tu są trzy bereberysy skrzętnie przycinane
No muszę, bo rośliny padną, jak miejscówek nie zmienię, oboje tym sfrustrowani jesteśmy, a lata z roku na rok coraz gorętsze
Tak, ogród doktor dopasowany do jej potrzeb, ale wiosna i zimą smutny, może jej to nie przeszkadza, lubi otwartą przestrzeń
nie wiedziałam, że są barwinki jednoroczne, śliczne kwiatki u nich, kupiłam po jednym
ketmia kilka lat była biała pełna z bordowym okiem, teraz traci pełność i na dodatek zmienia kolory na fiolet i niebieski
Taki typ tak ma
U mnie nie żółkną, ale też więdną, jeśli nie podleję, najgorzej z Vanilkami, rano znowu podlałam, wieczorem znowu będę lać, ot robota na okrągło, dlatego kocham laurowiśnie, nigdy ich nie podlewam, susze mają straszną, a cudne tfu tfu
buziolki
tu z odległości Gret Star, dużo wyżej nad rodkiem
w lasku ubiegłoroczne patyki limek kwitną i tegoroczne też, mały wycinek
susza okropna, więc cud że zyją
laurowiśnie w korzeniach sosen rosną
a z tyłu Vanili leżą
a miały byc ponad laurowiśniami