Kamilka, no dawno Cię nie było, ale mnie też dawno nie było Ostatnio dosyć często przejeżdżam przez Twoją miejscowość, zawsze sobie wtedy myślę, że gdzieś tu jesteś niedaleczko Po nasiona jeżówek możesz jesienią podjechać, nie ma problemu. Nawet mogłabyś sobie coś wydłubać, bo trochę ich się nasiało. Mówię o tych "pospolitych", bo ponoć odmianowe się nie wysiewają.
POMOCY!
mam problem z jednym z 3 cisów elegantissima. Posadzone około miesiąca temu z doniczek. Jeden z nich (ten, po prawej stronie) wyraźnie gorzej wygląda, kolor blady, zaczynają broząwieć końcówki igiełek.
Proszę o pomoc co z nim począć.Warunki posadzenia i podlewania wydają się identyczne
Kwitną lilie, liliowce, róże i trochę innych. Jednak ostatnio znowu czasowo mało w ogrodzie, ponieważ kaktusy wymagały przesadzenia. Jednak źle nie jest - skalniak prawie oplewiłem
Haha, ja sobie sama też tych wiatrów nie zazdroszczę Wody w kranie jednak jeszcze nie będę miała, bo to ponoć trzeba piec od razu podpinać, kaloryfery zakręcać, a jeszcze nie pomalowane .. i takie tam trele morele Ale i tak trochę podgonione do przodu. W sumie wodę mam w piwnicy, w połączeniu z czajnikiem bezprzewodowym jakoś by tą kawę zorganizował
A dla Ciebie Ewelinka podszyte wiatrami jeżówki kremowe
Wiesz jak jakiś czas temu Paulonko podjęłaś decyzję o zmianach w twoim ogrodzie i o ujednoliceniu gatunków to nie pisałem nic ale miałam wątpliwości. Teraz widzę jaki te zmiany miały sens . Jest cudnie!!!
Widziałam też twoje wspomnienia z wyjazdu. Znów. Bieszczady i znów przejeżdżałas obok mnie i nie wpadłaś....
Ściskam cię mocno i życzę pokonania przeciwności, dasz radę
E tam, takie odpoczywanie... Maraton "wykończeniówkowy" i robota Ale są postępy Koniec robót ziemnych w ogrodzie, wszystko rozplantowane, skarpa nabrała kształtu, miejsce pod brzozowy zagajnik przygotowane. A z innej beczki - podłoga do pokoi wybrana i będzie zamontowana do końca sierpnia, łóżeczko wybrane i będzie dostarczone w pierwszym tygodniu września
I sie właśnie zastanawiam...ciąc czy nie?
Z daleka wygląda na lekko zżółkniętą ale jak podejdę z nożycami to już z bliska zielono-stalowa. I nie wiem co robić...
Nina witaj Oglądałam taki odcinek Mai, gdzie mówili, żeby za blisko róż lawendy nie sadzić. Ale wiesz, ta rabata z bonicą, na której myślę lawendę dosadzić ma z 1,5 metra szerokości, więc wydaje się że się różom krzywda nie stanie. Szałwia odpada, bo przez zimę i wiosnę nie spełnia roli obwódki, a patagonka to tak bardziej dla lekkości. Jako obwódka pozostaje lawenda lub bukszpan, no bo co innego..?? Dla Ciebie na przywitania rosarium Nawet nie sądziłam, że w tym roku zobaczę kwiatuszka
Co do tawuły, ta ja mam chyba odmianę Goldfalme.
Za chwilkę podumamy nad brzozową