Wobec tego zapraszam na spacer / a o sprzątaniu i grabieniu lepiej zamilczę/ .
Może ogród kolorystycznie jest bardziej stonowany i spokojny, ale niektóre jego elementy dopiero pokazują swoją krasę.
Rozpoczniemy od przedogródka.
Podobają mi się róże o takim pokroju i wiśniowych mało kolczastych pędach.
Po przeciwległej stronie rośnie trzmielina pnąca dosłownie obsypana owocami.
1/Louise Odier - angielka, różowa
2/Rose du Roi - angielka, fioletowo-różowa
3/Schneewittchen - biała
4/Nostalgia - różowo-biała
5/Bonica - różowa - dużo dobrych opinii
6/Chopin - biała - Danusia poleca
7/Romanze - różowa
Od tych wyraźnie odbiega Chopin, jest masywna, gruba i wysoka. Zrobiłabym z niej tło, czyli kilka sztuk z tyłu. Schneewittchen mam na murze, rośnie jak pnąca, ma długie pędy, odpada w tym zestawieniu.
Jesli zależy Ci na wszystkich - porozpraszaj je po ogrodzie a nie grupuj w jednym miejscu.
Karola, jeśli na jednaj rabacie, czyli jakaś kolekcja Ci się marzy, to raczej róże wielkokwiatowe plus bukietowe a obwódka z odm. Bonica. Nie mieszaj jej między duże (wysokie róże). Raczej trzeba ustalić kolorystykę. Najlepiej różne odcienie różu plus białe i kremowe i fiolet.
Jeśli lubisz czerwone to do nich dodaj pomarańczowe i żółte oraz kremowe.
Możesz też zrobić sektory - czyli paski lub kwadraty w bukszpanowej obwódce lub lawendowej.