Córeczka wymyśliła, tatuś (pożeracz ogórków prosto z krzaka) wykonał w czasie pełnienia dyżurów na naszym urlopie. Ja po powrocie dopieściłam i teraz owijam co dnia.
Weroniko, przymiotno niebieskie już przekwitło i będę Ci je mogła przesłać. Poczekam na chłodniejszą pogodę. O przesyłce dam znać. Co mogłabym jeszcze dorzucić?
Po te "takie tam" do ciebie przyjadę. Śliczne. Gdzie ty to Kasiu chowałaś przed okiem moim?
Dla tego cuda gotowa jestem sobie murek postawić jeszcze jeden
African Queen. No dobra, ładna jest. Jak się pokazały pąki, to miały jakiś dziwny kolor i myślałam, że to jakaś biało-fioletowa lilia będzie. Ten kolor przebarwienia będzie bardzo ładnie nawiązywał do kłosów trzcinnika, prawda?
***
Cieszę się, że już Twój wątek działa. U mnie może bajkowo chwilami, u Ciebie pięknie, zdjęcia tez ładne robisz. Pozdrawiam.
Moje hortensje. W głębi Anabelle, i na pierwszym planie niebieskie od Bogdzi.
...Kłopoty z wgrywaniem zdjęć, tracę cierpliwość.
Po edycji udało się wgrać.