Mi, żałuj jednego i drugiego. Na pewno byś coś fajnego kupiła bo ani ja ani Ana, nie oparłyśmy się namowom Kuklika i "coś" kupiłyśmy. Ale fajniej miec teraz problem i zobaczyć ogród i spotkać się z fantastycznymi ludźmi niż nie mieć problemu i nie widzieć ogrodu.
A miałam nie kupować nic.
Ale ogród jak zawsze był boski i tego żałuj bardzo ale to bardzo.
A to pytanie nie wiem idę grzebać w zdjęciach, może znajdę...
Maksymalnie 4 lata ma ta po prawej stronie, pozostałe mam drugi sezon, sadzone wiosną tamtego roku przy czym nie różnią się zupełnie wielkością kwiatów, tylko ich ilością, młodsza ma po prostu ciut mniej.
A w ogrodzie i w szkółce królowały floksy - niesamowity zapach a kolory takie, że nawet Danusi trudno było podjąć decyzję, który tak a który jednak nie.
Witajcie. To i ja poproszę o poradę. Po powrocie z urlopu zastałam mój trawnik w opłakanym stanie. Nie posiadam nawadniania ani nikogo mógłby go podlewać codziennie podczas mojej nieobecności a ostanie upały niestety zrobiły swoje. Poniżej przesyłam zdjęcie nieszczęsnego trawnika. Doradźcie mi proszę co z nim zrobić. Czy jest szansa aby się odbił przy intensywnym polewaniu?