Krowy, staw i my...
21:02, 08 lip 2015
W przyszłości mój ogródek ma wyglądć mniej więcej tak:
Jest to kompromis między moją wizją, a wizją męża. Ja chciałam dużo rabat, kwiatów i innych babskich wymysłów, a on chciał tylko trawę i krzaczory przy ogrodzeniu
I chciał mieć możliwość jazdy autem po całej działce. Na szczęście odpuścił, ale aleja komunikacyjna musiała zostać. Prowadzi do drugiego stawu, który jest zarośnięty i zostawiamy go na kiedyś albo nigdy
Jest to kompromis między moją wizją, a wizją męża. Ja chciałam dużo rabat, kwiatów i innych babskich wymysłów, a on chciał tylko trawę i krzaczory przy ogrodzeniu