Danusiu, a dlaczego teraz nie przesadzać drzew, skoro balotowane właśnie teraz się sadzi?
Ja chciałam zapytać o oczara (teraz już go nie przesadzę, bo zaczyna kwitnąć) ale po kwitnieniu zaraz na początku wiosny - można?
Lubię te pulchne kształty Twoich roślin w ogrodzie.
I lampiony - bardzo.
Pytanie dotyczyło okazałego klona 6 letniego, a nie teraz balotowanego.
Drzewa zakupione sadzi się teraz, ale tu chodzi o konkretną radę ruszenia drzewa lub nie. Doradzam że nie przesadzać nie dlatego że się nie przesadza teraz, bo się przesadza. Tylko, że w tej sytuacji radzę nie ruszać dlatego tylko, że przeszkadza sąsiadce
Zajadę jak zaprosicie, a do Sylwii to nawet miałam chętkę i rozglądałam się za miejscowością Ł
oooo ja zapraszałam kilka razy
Grupa Podlaska rośnie w siłę.. zorganizujcie spotkanie Nawet ja przyjadę...
Ania Ciebie też zapraszałam, pamiętasz ? zreszto ja wszystkich chętnie, coprawda nie ma u mnie jeszcze zaspecjalnie co oglądać, ale kto powiedział że spotkanie ma być oparte na oglądaniu? pogadać zawsze i wszędzie można prawda?
Muwisz, że grupa podlaska rośnie w siłę... to ja mówie, że mam wadę wzroku bo ja dostrzegłam Andziulkę sąsiadkę "zza miedzy'
A Agata z Białego z wątku Ciasny ale własny??? To też podlasianka
Ja bym się pewnie mocno zastanowiła i odradzam Ci przesadzanie. Może być ciężko.
Po części masz Danusiu rację ale nie ma większych przeciwwskazań co do przesadzania drzew liściastych jesienią. Najlepiej zrobić to zaraz po opadnięciu liści. Niebezpieczne mogą być dość mroźne zimy i nawet rodzime gatunki mogę nie przetrwać przeprowadzki ale widzę, że Śląsk, więc ja bym zaryzykował
Brzozy śmiecą to śmiecą, ale za to jakie ładne i wesoło kolorowe. Ja też Haniu nie ogacam roślin na zimę, muszą sobie radzić. Nie lubię tych szmat i kopców.
Ja tylko róże kopcuję i w tym roku delospermę okryję gałązkami bo mi wygląda na delikates.
Brzozy śmiecą to śmiecą, ale za to jakie ładne i wesoło kolorowe. Ja też Haniu nie ogacam roślin na zimę, muszą sobie radzić. Nie lubię tych szmat i kopców.