Piękna róża, bardzo interesująca z wyglądu i nazwy, wygooglowałam, poczytałam, obejrzałam zdjęcia, wygląda na to,
że będzie co podziwiać.
Marto, kiedy u Ciebie zrobił się taki buszszsz???
Wczoraj odpuściłam sobie podlewanie bo liczyłam na zbawienny deszcz; niestety nawet kropla nie spadła i dzisiaj dopiero wróciłam z podlewania.
Parę zdjęć w przerwach zrobiłam bo róże zaczęły się rozkręcać. Kwitną piwonie, parę jeszcze w pąkach.
Wrzucam fotki jak leci
Mirka, jaki cudny widok, śliczności. Pustynniki fantastyczne.
U nas przez dwa dni padało dość mocno, dziś pokropiło, wszystko podlane. Deszczu życzę na miarę potrzeb.
Rabatki z piwoniami, w roli głównej lub w tle. Nigdy nie próbowałam zestawiać piwonii z innymi roślinami. Sporo ich kupowałam i tak, na tzw. czuja dosadzałam.
'Do Tell', nie wiem co jej jest nie tak u mnie? Może potrzebuje słońca przez 18 godzin dziennie?
Albo nie lubi jak 'Ewelina', przesadzania?
Udało mi się zrobić fotkę w fazie, w której mnie kiedyś zachwyciła. Dużo akcji w środku otoczone delikatnymi płatkami. W realu to jednak ułamek chwili
'Green Halo', czyli wiele hałasu o nic. Tą piwonią rozczarowałam się najbardziej.
Przeładowany w formie kwiat, w dodatku maleńki, broni się jedynie barwami, chociaż nawet nie
Mój jedyny itoh, 'Viking Full Moon', może rzeczywiście trzeba oglądać go przy świetle księżyca?
Bo w słońcu to nikt się nim nie zachwyci.
Świerk każdego dnia pokazuje coraz więcej oznak życia. Będzie dobrze.
Ogród robię według własnego kryterium. Sądzę to, co znam i pamiętam z ogrodu mamy i babci. To co lubię i uważam za ładne.
Stąd orliki, piwonie, kosaćce, lilie, floksy, róże, cynie, naparstnice, aksamitki, nagietki, rudbekie, kosmosy, goździki brodate i dalie. Mało tego, nie mam też konkretnych planów nasadzeń. Na nowej (dość dużej) rabacie sadziłam tam, gdzie było miejsce. Zobaczymy co z tego będzie
Śmieję się z siebie, że nie mam prawie żadnych roślin o obcobrzmiących nazwach. Pewnie i tak bym ich nie zapamiętała. Nazwa białej róży "kloster.....coś tam " już sprawia mi trudność.