Danusiu dziekuję za odpowiedź, mam gdzie zadołować , nie muszę za płotem Mam jeszcze jedno miejsce do zagospodarowania na wiosnę
Sebku Tobie również dziękuję
Danusiu a ja z szybkim pytaniem. Ponieważ zabrakło mi miejsca w ogródku na sadzenie cebul posadziłam ok 60 szt tulipanów w plastikowych donicach. Czy donice zadołować czy przechować w nieogrzewanym garaźu?? Chciałbym wiosną te osłonki wstawić do ozobnych donic na tarasie.
Myślalm o zadołowaniu bo w "bajzlowni" mam jeszcze miejsce ale dziewcyzny radzą w garażu??? Co robić? Jak żyć? gdzie miłosierdzie???
Zadołuj w ziemi, byle gdzie, nawet na polu za płotem, wieczorkiem, żeby ktoś nie wykopał.
Powiem Ci Sebku, że odwiedziny osoby, którą traktujesz jako przyjaciela, nie powinno robić różnicy czy ładnie, czy brzydko itd. czy remont czy nie.
W starszym wieku zobaczysz że myśli się już inaczej.
I tu się z Tobą zgodzę w 100%... na tym polega przyjaźń, że spotkania są przyjemnością a nie koniecznością....... i też nie rozumiem że ktoś zaprzyjaźniony odwiedza i trzeba dom wypucować
Albo, że palcem sprawdza kurze... to nie przyjaciel.. to wróg
Ależ mi zadałaś myślenia Pozytywnego myślenia Nowe zabawki, a do wiosny daleko.... chyba trzeba będzie częściej spotkania ogrodowiska na nartach robić. Czas zleci szybciej Widziałaś, że szykujemy spotkanie w Kotlinie Kłodziej?? Bigos u Pszczólki , gorące wody i takie tam atrakcje.. jak taniec brzucha Konstancji i Boćka..
Życie do mnie wraca przez te Forum
Powiem Ci Sebku, że odwiedziny osoby, którą traktujesz jako przyjaciela, nie powinno robić różnicy czy ładnie, czy brzydko itd. czy remont czy nie.
W starszym wieku zobaczysz że myśli się już inaczej.
Powiem Ci Sebku, że odwiedziny osoby, którą traktujesz jako przyjaciela, nie powinno robić różnicy czy ładnie, czy brzydko itd. czy remont czy nie.
W starszym wieku zobaczysz że myśli się już inaczej.
I tu się z Tobą zgodzę w 100%... na tym polega przyjaźń, że spotkania są przyjemnością a nie koniecznością....... i też nie rozumiem że ktoś zaprzyjaźniony odwiedza i trzeba dom wypucować
Albo, że palcem sprawdza kurze... to nie przyjaciel.. to wróg
Ależ mi zadałaś myślenia Pozytywnego myślenia Nowe zabawki, a do wiosny daleko.... chyba trzeba będzie częściej spotkania ogrodowiska na nartach robić. Czas zleci szybciej Widziałaś, że szykujemy spotkanie w Kotlinie Kłodziej?? Bigos u Pszczólki , gorące wody i takie tam atrakcje.. jak taniec brzucha Konstancji i Boćka..
Życie do mnie wraca przez te Forum
Powiem Ci Sebku, że odwiedziny osoby, którą traktujesz jako przyjaciela, nie powinno robić różnicy czy ładnie, czy brzydko itd. czy remont czy nie.
W starszym wieku zobaczysz że myśli się już inaczej.
Nasze forum żyje , wątek "stoi" ale to Sebka wątek, więc jakbyś chciała prowadzić taki temat, prosimy o założenie własnego wątku o ogrodzie, roślinach lub po prostu o storczykach.
Potwierdzam także że to Pinus parviflora, kiedyś sadziłam takie bo były modne swego czasu, ale są trochę kłopotliwe, jak wszystkie sosny bo gubią najstarsze igły i trzeba je zdejmować, lub obtrzepywać, aby nie szpeciły drzewa.
Już i tak idzie zima, teraz jest dobra pora na związywanie traw, bo i tak się połamały pod ciężarem śniegu październikowego. Nie rozwiązuj Jak się znacznie ochłodzi, zrób jeszcze kopczyk z kory wokół "snopka".
Ale poważnie się zrobiło, ja nie mogę. No żeby nie Ogrodowisko - sadziłabym wszystko ! (to hasło z wierszyków i rymowanek)
Danuś... to też moje hasło, chociaż nie mojego autorstwa
No i chociaż raz u mnie może być poważnie
Przygotowuję foty z kierunkami w które są robione zdjęcia.. dla ułatwienia orientacji.... bo idzie sie pogubić.... bo niby on jest już za mały.. ale kawałek go jest