Wracając do ostaniej fotki jest na niej moja ulubiona katalpa
Miałam dwie po obu stronach wejścia, nadawały ogrodowi osobliwego uroku obie kwitły , miały bardzo duże sercowate liście no i te zwisajace "fasolki"
Niestety są bardzo kruche, nawet stosunkowo niewielki wiatr rozrywał ich duże liście co nie wyglądało zbyt estetycznie i na koniec w czasie wichury obie zostały złamane.
Na fotce właściwie jest odrost jednej z nich z wysoko obciętego pnia, on również tez się złamał, korzeń z wielkim trudem wykopałam
Mam inną odmianę ale to już nie jest "to"
Drugiego korzenia niestety nie usunęłam i wybił pęd ale wyraźnie z podkładki o zupełnie innych cechach. Nie daję za wygranąkupiłam kolejną roślinę ale na razie formuję w doniczce ( z trzech pędów przy zakupie zostawiłam najwyższy i najprostszy bo ma to być drzewo a nie krzak
Poniżej różnica jak wygląda pęd z podkładki ( też katalpa) i ten oczekiwany ( liście będą znacznie większe i złociste)