Gosia, może mama nie będzie wyrzucała siewek na razie?
Kokoryczka? ta biała?
Ona jest non stop.
Szukaj raczej nowych.
No i udało się. Popracowałam w ogrodzie

Pogoda była cudowna.
Wygrabiłam igły spod sosny. Tak, znowu 2 worki.
Rozłożyłam węże i zaczęłam podlewania.
Zaczęłam przesadzanie. Udało mi się znaleźć miejsce dla 3 liliowców spod czereśni.
W ich miejsce posadziłam sadzonki hakonki.
Przerabiam rabatę na cienistą. Róże już przeniosłam jesienią.
Teraz przeniosę jeszcze piwonię drzewiastą w miejsce umierających iglaków na tylnej rabacie.
Dosadzę hosty, paprocie, epimedia i gotowe