Dorotko, wiem, co to jest lać wodę na trawnik. I na roślinki. Wcale licznika nie sprawdzam. Jak czytam, ze dziewczyny podlewają raz na tydzień, góra dwa w tygodniu, to myślę sobie, ze moje roślinki chyba na głos w nocy zaczęłyby wołać: Pić, Pić A rano stałyby sobie ze zwieszonymi łebkami.
W ogrodzie sporo jest do zrobienia, zielsko pędzi w tempie mojego wątku, dziś trochę popieliłam przy różach i zobaczyłam pierwsze pączki kwiatowe na Montanie. Sama radość
Nawet róże kolorem do berberysów ulistnienie na bordowo mają
A jesienią było tak:
Zapraszam na ławeczkę albo na spacerek....
Magnolię podcięłam... bo miałam sekator w dłoni więc szło wszystko po kolei do strzyżenia... może się nie pogniewa
Teraz mam ładniejszy widok na rabatkę
Rh jeden kończy drugi zaczyna, oba bezimienne
Do mnie też na czereśnie przylatuje,no ale teraz czereśni nie ma.
Basiu czy to jest żelezniak?
Dostałam tą roślinę od znajomej ,powiedziała że jest ładna i tyle.
Dziś się narobiłam. Przy małej grządeczce, ale pokonałam łopatę
A to aktualny widok z okna. Jedna azalia pomarańczowa przekwitła (kupiona w tym roku), druga właśnie szaleje (przesadzana w tym roku, bałam się o nią, ale chyba jest ok
Łąka kwietna, bardzo oczekiwana. Jestem jak na razie bardzo zadowolona. Moje zdolności fotograficzne niestety marne więc nie całkowicie oddają klimat. Łąka kwitnie już od około 10 dni
Jak to? Szkoda ...
Lubię, jak coś w ogrodzie kwitnie. Kończą kwitnienie tulipanki, podobał mi się taki jeden, już nie może dychać, położył się, a jeszcze zdobi I serduszka, która pięknie w realu wygląda w całości, jednak na fotkach wolę pojedyncze serduszka
Niestety przy pierwszym mocnym wietrze okazało się że klamry nie trzymają wystarczająco płyt i szklarnia została "rozwiana", po przyklejeniu, teraz jest już bezpiecznie i stabilnie!
i moja rabatunia do znudzenia. Ciemno dziś, zdjęcia takie sobie. Ale jutro ma być gorzej
Śliwa może jest mizernej fizjonomii, lecz na jej usprawiedliwienie powiem że:
- miała ekstra korzystną cenę
- szkółka względnie blisko
- zmieściła się do mojego niewielkiego auta
Na razie w lekkim szoku, trochę jej listki opadły, ale to chyba minie
ups...już się poprawiam z prostowaniem pieńka, dopiero na zdjęciu widzę, że źle przywiązałam
Aniu, wiem, ze chciałaś mnie pocieszyć Ale dziś na rodkach zaczęło się coś dziać Wreszcie Może na dzień Matki będzie rododendronowo
I ciekawie wyszło. Jesienią niektóre pączki na Novej Zembli miały dziwny kształt, Bogdzia pisała, ze to tak zwane puste kwiaty, nic z nich nie będzie i żeby oberwać. Nikomu nie mówiłam, ale z żalu zostawiłam, a teraz pokazują kolor jako pierwsze. Ciekawa jestem, czy będą z tego normalne kwiaty? Dziwne one są. Liście pofalowane, jak falbanki, pierwszy raz myślałam, ze są chore, potem się dowiedziałam, że to ich uroda.
A tu dwa pozostałe, zaczynają równo startować.
Na xxte urodziny kupiłam sobie prezent. Miał być ekstra podkład, a jest ekstra donica, znowuuu...
Oprócz wiejskich balii lubię też pałacowe klimaty na granicy kiczu To jakiś beton jest, ale ma chyba kamień udawać, bo ciężka jak cholera