Ja tam nie bardzo wierzę w te "kilka piórek" Toszkowych Sadzi dorodne egzemplarze, ot, co. Ale zainwestowała swego czasu w dobrą glebę, może to jest przyczyna.
O masz. Czyli muszę zmienić plany. To co ja mam tam dać? Posadziłam stipę, ale na razie mała jest i efektu nie ma jeszcze, a w przyszłym roku pewnie już jej nie będzie (wymarznie). Chochla jest super, bo choć nie jest zimozielona, to szybko bardzo rusza wiosną.
Cuda, cuda. Bo śliczna jest.
Znalazłam wczoraj w pint. taką cudną inspirację. https://www.pinterest.com/pin/421227371374592529/
I doszłam do wniosku, że u mnie właśnie tak będzie - nie będzie rozłożystych kęp, tylko piórkowe akcenty w bergenii. Albo odwrotnie - bergeniowe akcenty w piórkach chochli
No właśnie nie wiem dlaczego nie kwitnie dobre podłoże ma, wilgoć, posadzony dobrze - nawet ciut wyżej... I co roku to samo - płonne kwiaty tj. puste i idzie w liście....
Zgłupiałam
Ja odradzam, stanowczo odradzam. Wprawdzie wbiłam po jednym gwoździu w drzewo (żeby budki lęgowe powiesić), ale tu potrzeba byłoby dużo "szpilek" w pień wbić. Ale może niech inni się wypowiedzą w tym temacie.
Ja bym tych żywopłocików nie przesadzała. Fajnie wyglądają. a takie stare okazy mogą nie przeżyć przesadzania.
Możesz zyskać miejsce, jeśli zabierzesz ze środka hosty i dasz gdzieś na bok (w cień, np. pod te wielkie świerki).