Rumiankowa a ja u Ciebie już też byłam ale śladu nie zostawiłam, następnym razem się poprawię
Ten projekt, który miałam gotowy …. no tragedia po prostu. W zeszłym roku zaczęliśmy według niego zakładać ogród. Zaczęłam szukać informacji na temat różnych roślin i tak znalazłam Ogrodowisko. A jak już tutaj trafiłam, to projekt został głęboko schowany i więcej nie ujrzy światła dziennego.
Pomysł może i fajny ale sztuka spora dla mnie amatora
Toszko miód na moje serce. Dziękuję. Ale nie chwal dnia przed zachodem słońca
Ma problem. Narysowałam mniej więcej o co mi chodzi, postaram się jutro zrobić skany. Ale teraz pytanie do bardziej doświadczonych. Ile, tzn. jaka duża/długa powinna być maksymalnie rabata licząc od płotu. Gdzieś wyczytałam i nie umiem teraz tego znaleźć, że powinna mieć maks cztery metry. Czy każda rabata powinna mieć „własne” tło, tzn. np. ekranik z cisa, szpaler świerków serbskich, czy tuje po prostu? Czy wystarczy, że tłem będzie własny płot?
Popatrzcie co mam z tyłu, za rabatą nr 10 (to za płotem, to bałagan sąsiada). Planujemy tam dać takie osłonki bambusowe. Ale czy mimo zamontowania takich osłon, powinny tam rosnąć ekrany?
A wczoraj było tak
A tu widok na cały mój grajdołek od tyłu (jak już się pofatygowałam pod sam płot to cyknęłam foto)
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa - czasu mało na ogrodowisko ale przynajmniej trochę fotek.
Kindzia- no tak - ja ją tnę - choć teoretycznie to źle robię ale byłaby już dwa razy większa a to oznacza że trzeba byłoby ją przesadzić a na to pomysłu nie mam
Renata "koperkowa" to Paeonia tenuifolia Rubra Plena a drzewiasta prawdopodobnie Yin Hong Qiao Dui, mam jeszcze dwie maleńkie po reanimacji bo coś im po wysadzeniu nie wyszło
i jeszcze pochwalę się bukszpanem, którego dostałam za darmo w szkółce. Pan ogrodnik miał mnie już chyba dość i chciał, żebym pojechała wreszcie do domu Jest trochę marniutki i zdezelowany ale uratuję go. Będzie piękny
Danusiu zrobiłam tak jak mówiłaś, kupiłam donice (prawie zbankrutowałam) wmówiłam sobie, że na urodziny za miesiąc ha ha. Posadziłam w nich trzmielinę i sezonowe. Bluszczu zimozielonego nie było w dwóch szkółkach, więc posadziłam szałwię omszoną (trochę za mało tam słońca ale zobaczymy) oraz cos takiego o małych listkach lekko różowych (dabrówka?) i coś tam jeszcze Bluszcza dosadzę jak kupię
Już Ci pisałam ostatnio, ale co miałam obiecane???
Mówiłyśmy tylko o hostach, z których zrezygnowałyśmy ze względu na gabaryty...
Tu moja zielona zmasakrowana hosta, którą przytargałam tydzień temu, po prawej jest ta ze szkółki, a po lewej (nie zapałała się do fotki) są te hosty którym zypełnie obcięłam liście, ale widzę że już puszczają nowe.