Nic się nie dzieje, w jakiś letarg zapadłam, ograniczam się do podlewania.
Mała relacja z biegania z konewką
Jaśminowiec przeżył przemarznięcie i ładnie zaczyna rosnąć
Wychodzą też biedronkowe liatrie, wszystkie 5 sztuk
Tawuły
Zaśmiecę Ci trochę wątek, ale jak dzisiaj spacerowałam z Jasiowym, to przechodziłam obok domu ze skarpą. Od razu Tymi przyszłaś do głowy, cyknęłam dwie fotki, niestety telefonem i mało widać.
Z tyłu ta skarpa jest całkiem stroma i jakoś kora się trzyma. Te kuleczki to jakieś iglaki.
Przepraszam za śmiecenie, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać
O tak sobie wykombinowałam żeby była fala, która tworzy uwypuklenie przy wykuszu. W tym miejscu ze 3 kulki trochę "wypadną z szeregu".
Mam 14 krzaczków i w tej ilości mam zamiar się zamknąć. Tym bardziej, że to drugoroczne krzaczorki, rosnące już u mnie, a nie chuderlaki marketowe. Do tego na pewno moja stipa i zastanawiam się jakie byliny różowe tam dać...
Dobrze, że są zdjęcia, bo szybko się zapomina, jak było. Dzięki Ewa.
Mam teraz akcję z kotką Już trzeci raz wylazła na ogromnego modrzewia - pierwszym razem po 16 godz. ściągała ją straż pożarna, drugim razem udało się ją zdjąć zarzucając linę i urywając gałąź. Teraz wylazła tak wysoko, że nawet straż nie ma takiej przenośnej drabiny, a dojazdu pod drzewo nie ma
I mój pierwszy problem. Co można posadzić na tej rabacie, żeby po kilkunastu latach korzenie roślin nie zaczęły podnosić kostki brukowej? Myślałam o jakiś klonach, tujach na pniu, wiśniach ozdobnych. Nie wiem, jakie rośliny mają niewielki system korzeniowy. Będą tam kamyczki, bo z tej strony strasznie wieje, więc kora się nie sprawdzi. Poradźcie proszę
Wielkie dzięki, jutro postaram się wkleić. Nie chcę znowu pryskać chemia na grzyba - w zaszłym roku się wystraszyłam i popryskałam ale chemi nie znosze i chce zobaczyc jak sobie poradzi w tym roku. W tym miejscu gdzie rosnie nie ma suszy a wręcz przeciwnie - jest dość wilgotno i półcieniście tu widać na fotce( w tle po prawej przy płocie drewnianym)
Igły zrzuca zeszłoroczne i to doś obficie że właściwie dołem zostaja tylko nowe przyrosty. Nie są jednak przebarwione np. mozaikowato (jak przy osutce) tylko całe żółte, powstaje efek melanżowy, przypomina mi to tzw. szpakowate włosy
jutro postaram się zrobic fotki z bliska a póki co czyli dzięki
Taką też miałam To jedna sadzonka, która rosła sobie zapomniana 3-4 lata w krzaczorach, żyzna ziemia, cień, zacisznie i wilgotno...
A to wczorajsze to ma chyba 5 lat... ale wsadzona jakaś resztka.
Na stanowisku z mniej żyzną ziemią i bardziej suchym wolniej rośnie.
Resztki z podziału wielkiej (nikt już nie chciał )wsadziłam na suchym... 3 razy przesadzałam w 2 lata i dopiero ruszyła jak trzeba.
Wszystkie trawy trzeba dzielić i przesadzać.. inaczej rosną byle jakie.. albo wielkie.
Kochana...(za tą zołzę to się policzymy jeszcze ) ...pięknie wszystko wygląda. A plotek wyszedł czadowo!!! Nawet się zastanawiam czy jednak u nas te przerwy między szczebelkami też nie powinny być większe....
Zgodnie z planem zaczelam przebudowe rabat przed tujkami, więc dnia mi brakuje (pisze o tym w drugim watku o projektowaniu, bo pomoc jest konieczna)
Slodkich snow