i miscant giganteus (wiem, że jest nielubiany ale my mamy do niego sentyment - sadzony pierwszego dnia budowy - maly był oczywiście i kilka razy zmieniał swoje miejsce
Aniu, czy to powojniki? Takie wczesne? Wiosenne? Jak się zwą? Tylko się nie śmiej, jestem na początku ogrodowej drogi i "muszę wszystko mieć już, teraz, natychmiast, w ilościach hurtowych".
Twój ogród jest dla mnie skarbnicą mądrości oraz nieustającą przyczyną niekontrolowanych ochów i achów. Studiuję wszystkie strony jak kompendium wiedzy często posiłkując się wujkiem google, bo wiele nazw spotykam po raz pierwszy.
Dla porównania odbicia hortensji Anabell.
Phantom, takie same odbicia ma Limenliht i inne bukietowe.
Ostrózki najpierwsze ruszyły w szerokość i wysokość. Tylko sznurki szpecą, mam zdjąć i zakładać nowe.
Lubin miał być przekopany wiosną też nie zdążyłam a nie wiem czy można jesienią.
Pojechałam dzis po bluszcze na przedpłocie i dalej ich nie ma - to skłoniło mnie do refleksji, że może sama powinnam sobie ukorzenić - skoro werbena z siewu mi wyrosła to co tam bluszcz - spróbuje.