Bardzo mi nie pasuję użycia tego preparatu Starane na trawnik,ale sytuacja mnie chyba przerasta. Boję sie wszelkiej chemii- mam na myśli zdrowie moich najbliższych i również mojego psiaka. Brak już mi pomysłu,więc wklejam zdjęcia mojego trawnika i proszę o rady.
Teraz wiosna i pogoda sprzyja,więc u mnie rozpanosiły sie mniszki,babka i koniczyna.
A przez drogę,za moim ogrodzeniem mam łąki,zarośnięte chwastami.
Poradzcie co robić -jestem gotowa to ręcznie usuwać,ale czy dam radę?
Nasadzenia na rabacie przy wejściu do domu zakończone
do efektu ostatecznego brakuje:
- białego żwirku
- wyrośnięcia hortensji limelight, które są zasadzone z tyłu kompozycji
Bukszpany są "opatulone" dookoła bordowo-fioletowymi żurawkami, ktore słabo na zdjęciu widac z racji koloru i małych rozmiarów (rozsadzałam je z 2 dużych kęp)
One maja wzmocnić kłącza, zielone można w większości skrócić.. Z dobrych i rozwiniętych kłączy urosną dorodne runianki.
Wczoraj przesadziłam kilka werben.. wysokie, powyżej kolana, nawet do wysyłki sie nie nadają bo za wysokie. Zapomniałam podlać. i wiszą smętnie.. dziś dostały wody i zobaczymy czy przeżyją .
Pytałaś gdzie mam piwonie, mam je wszędzie. One się komponują dobrze z bylinami, iglakami.. i z powodu piwonii dziś mało nie dostałam zawału!!!
Chciałam z samowyzwalacza zrobić foto piwonii dla BOgdzi jak już wysoka, mi powyżej tyłka...a przy okazji tobie gdzie rośnie..
Ustawiam aparat na skalniaku a tu słyszę syk żmiji obok ucha i oka przy aparacie..
Poderwałam się jak oparzona.. i zobaczyłam ostanie 20 cm ogona zaskrońca. Wygrzewał się na szczycie skalniaka.
Piwonia mi sięga prawie do pasa.. foty dla porównania nie ma z powodu wyżej..
U mnie wszytko się wygrzewa, nie tylko zaskrońce.. wszystkie okoliczne koty też.. były bezczelne, ale jak nie ma Everesta to już wogle bezczelne do granic możliwości.. Nie dość że polują na ptaki, to mi srają w piasku i każda trawka osrana.. a śmierdzi to że szlag.
Ja nie nawożę bo już na to mi zawsze czasu braknie
Prawidłowo nawozi się zaraz po ruszeniu wegetacji, ale temperatura musi być dodatnia, bo jak zimno to i tak rośliny nie skorzystają z nawozu.
Potem jak tworzą się pąki i po przekwitnięciu.
I oczywiście zostawiamy jak najwięcej liści do zaschnięcia (żółknięcia), bo żadne nawożenie nie odżywi cebuli tak dobrze jak liście.
Angeliki drugi sezon kwitną bez nawożenia.. i nawet jest ich sporo..
.... linie proste ))
w tej najdalszej części na oko wychodzą dwa kwadraty, potem linia przed tujami kończąca się kwadratem z bukiem, ale symetrycznym z tym pierwszym po przeciwnej stronie )) no ale wtedy trzeba też wyprostować tą widoczną rabatkę po lewej (z berberysem).
No to sobie popisałam
...a koncepcja pewnie już wybrana
Patrzę, patrzę i nadal optuję za opcją "półkola spłaszczonego" ))) tylko jak to opisać ))) spróbuję
Patrząc od lewej do prawej czyli zaczynając od tej linii rabaty po lewej (przy ścieżce) zrobiłabym zamiast wklęśnięcia przy A półkole w kierunku T, ale o wiele płytsze (będzie więcej miejsca na nowe nasadzenia w tym miejscu), a przy T właśnie nie robiłabym tego wybrzuszenia w kierunku domu - tylko łagodnie ciągnącą się linię, która na wysokości buka znowu odchodziłaby półkolem w prawo, bardziej w kierunku domu lub czegoś co tam jest dalej.
W ten sposób po dwóch stronach symetrycznie przy drzewach zyskasz miejsce na nowe nasadzenia poniżej a na środku ciut dalszą perspektywę z okna
Łącze się w bólu kawał roboty za Tobą, za chwilę będziesz mogła wrócić na hamak i patrzeć jak trawa kiełkuje
Swoją drogą całe dnie w ogrodzie - marzenie...
Aniu, też tak myślę, ale głowię się czy to jakiś zapomniany korzonek piwoni, a może z nasion? Kiedyś coś próbowałam wysiewać.
Karolu, dzięki.
Ewo, cieszę się i dobrze piszesz, w końcu korzeni trochę straciła.
Mirko, muszę zaglądnąć co tam wymyśliłaś.
Przemku, do takich samych wniosków doszłam jak zaczęłam oglądać te siatki plastikowe, zobaczymy jak to się sprawdzi, jeszcze tylko problem ślimaków z góry jakoś ogarnąć. Fotka moich żeniszków.
Aganiu, jesteś ogrodnikiem więc cierpliwość masz, ja się tak zrywam co kilka lat, później mam dość, odpoczywam i za jakiś czas znowu mi się chce. Ważna jest dobra ziemia do wysiewów i rozsad plus podlewanie.
Moja magnolia Lennei Alba.