A ja mam taki problem z tulipanami: tu, gdzie mieszkam, do tej pory zimy nie było i tulipany, ale także narcyze, szafirki etc, powychodziły z ziemi. No i zbliża się niestety spore ochłodzenie - w najbliższym tygodniu nocami temperatura ma spaść nawet do -9C. I co teraz robić? Okryć czymś całe połacie ziemi z tymi zielonymi łebkami? Czy czekać co będzie? No i podobny problem z sadzonkami w doniczkach, które sobie do tej pory bezpiecznie czekały na wiosenne sadzenie - hortensja bukietowa, kalina watanabe i azalia japońska. Czy owijać je czymś? Chowac na noc do domu? Niestety nie mam pomieszczenia jasnego i zimnego, jak to zazwyczaj mądrzy ludzie radzą. Mogą zostać na zewnątrz, trafić do nieogrzewanej koórki, gdzie temperatura pewnie będzie nieco wyższa ale niewiele, albo do domu. Co mądrzy ludzie radzicie?
Jeszcze raz dziękuję Aguś,jesteś niezawodna,mój umysł nie pojmuje tej techniki już.
Alinko,tak to jest kalina,kupowałam ją w kwietniu u Szmita, a potem zakwitła mi moja,która miała być z tych okrągłych,a okazała sie taka jak ta.One nie bedą wysokie,z tego cvo było w opisie niby maja mieć około metra wysokości.
po pierwsze- podziwiam klasę i elegancję twojego ogrodu ; parę pomysłów ściągnę, chociaż mój ogród ma raczej dziki charakter, bo w większości pozwalam roślinom rosnąć swobodnie. Tnę to co wymaga cięcia i odmłodzenia, albo przeszkadza innym w swobodnym wzroście. Pnie dużych drzew podcinam na wysokość 3-4m. Pozwala mi to uzyskać miejsce na niższe rośliny i nowe kompozycje.Poza tym moje 3 psy stale walczą z kretami, więc wiele rabat traci swój pierwotny wygląd, nie wspominając o trawniku.
Wiele drzew i krzewów jest jeszcze młodych, więc tak naprawdę za 3 lata zobaczę to do czego dążę- taką mam nadzieję .
A teraz odpowiedź; kocham magnolie, w większości to krzewy i mam ich 7 różnych odmian. W 2011 posadziłam 3 szt. parasolowatych. Ciekawa jestem ich tak za 3, 4 lata. Kolejne piękności to miłorzęby- są dwa. W naszym ogrodzie, każdy z członków rodziny ma przypisane do siebie drzewo.Miłorzęby to mąż i ja, cha, cha! Paulownie są dwie różne odmiany. Odmiana ,,Hulsdonk" miała w 2 roku życia 2 pączki kwiatowe, niestety 2- dniowy mróz X/2011zniszczył je.Kolejne piękności liściaste to; tulipanowiec, judaszowiec, hortensje ( kilka odmian w tym 2 drzewiaste), albizja- jedwabne drzewko, indygowiec Kiriłowa, dereń Kousa, dereń Floridus, pachnący krzew truskawkowy (calycanthus floridus), kielichowiec chiński-biały, kalmie, cała gama róż, blue perovskia, barbula klandońska, prusznik niebieski, orszelina biała, krzewuszka cudowna, kalina koralowa, trzmielina oskrzydlona, żółty jaśmin nagokwiatowy ( w tej chwili ma 3 pąki kwiatowe), tamaryszki różowe, które u mnie stały się drzewami, perukowiec podolski, również wyrósł na drzewo, lagerstroemia- zamiast drzewka mam na razie mały krzew. Nie chce dalej zanudzać, ale mam tego dużo w ogrodzie a o wielu marzę. Lubię lilaki, mam fioletowy i biały pełny, a chcę dokupić miniaturki koreańskie. Dużo u mnie berberysów, bo są piękne i niewymagające.Z ciekawych drzew mam metasekwoję, daglezję, cedry libańskie-3, klon jesionolistny ,,Flamingo", jodła koreańska, jodła kalifornijska, sosna kalifornijska, cyprysy Lawsona olbrzymie, buk trójkolorowy itd.
Byliny to;pełno lawendy, ale tylko fioletowa i biała, trójsklepki, szkarłatka chińska- ale z nią już walczę jak z chwastem, uwielbiam firletki, zarosły cały ogród, pysznogłówka, ciemiernik red- ma już pączki kwiatowe, oczywiście hosty- u mnie rosną giganty, bo niektóre liście mają 60 cm,tez kilka odmian w tym biała, piwonie- moje faworytki, pióropusznik strusi- z nim też już walczę. Z nowych nasadzeń to; mikołajek olbrzymi, liatra, czarna trawa ,,Black Beard", ostróżki, trytomy- ach ich egzotyka , .
Z ciekawych pnączy mam kokornaka wielkolistnego, kilka wisterii w różnych kolorach, dużo powojników, akebia pięciolistkowa itd.
Mam nadzieję, że cię nie zmęczyłam !
A o kalinę się nie martw. One są dość mrozoodporne.
Masz najprawdopodobniej Viburnum lantana 'Aureovariegatum' , ewentualnie porównaj jeszcze z Viburnum lantana 'Aureum' .
u nas pada, pada, pada..... jest biało i puchato ! a w nocy było - 9 st.!
Jest coraz piękniej Aniu
Wieloszko, ja tam już nie myślę czy ona, ta kalina zakwitnie, niech ona przetrwa zimę !
Nesko, dziękuję !
Prześliczna ta kalina!!!!! I też mogłaby fajnie się tam wkomponować!!!! A na jagody pewnie przylatywaliby mali goście!!!!
Sama widzisz Łucjo, że sprawa skomplikowana Tysiące pomysłów, a do obsadzenia zaledwie 1,5 m kwadratowego
Gabrysiu
To nie jest skarpa - płaski kawał rabaty, dłuższy bok od zachodu, krótszy od południa, ale jest tam słońce przez cały dzień.
Leży zaraz obok rabat żwirowych - zrobionych w lecie- tak , że powinna z nimi stanowić spójną całość .
Co do roślin , są tam
berberysy różnej maści - po 1-2 sztuce - ok. 8
3 różne pęcherznice,
irgi, ogniki,
4 różne ostrokrzewy
dwie magnolie
4 skyrockety
sosna czarna
kalina
jodła koreańska
juki
kosodrzewiny
różnej maści jałowce płożące
i trochę różnych, "artystycznie" porozrzucanych bylin
Tyle pamiętam
Cukiereczek to kalina szczepiona na pniu.
Jest u mnie pierwszą zimę i stoi akurat w przeciągu....
zaczęła już wypuszczać pączki, więc dzisiaj ją opatuliłam
Anula, a masz jakieś zdjęcia dzisiejszego cukiereczka bez opakowania? Podobają mi się kaliny, ale jako krzewy nie bardzo pasują do tych moich nowoczesności. Ale taka na pniu - to by było coś! Nie widziałam w żadnej lokalnej szkółce, ale od czego jest internet
Agnieszko, dziękuję ! jak zawsze Jesteś przemiła.
Cukiereczek to kalina szczepiona na pniu.
Jest u mnie pierwszą zimę i stoi akurat w przeciągu....
zaczęła już wypuszczać pączki, więc dzisiaj ją opatuliłam
Ewo głogi to raczej suchsza gleba i więcej słońca. A czy się znam na drzewach, hmm drzewa mnie otaczają a lubię wiedzieć no co patrzę, dodatkowo bardzo lubię odmiany rodzimych gatunków drzew, niby nasze drzewa a róznorodność ich odmian jest przeogromna , bardzo lubię też buki ale moja ciężka mokra glina, o niestabilnym poziomie wód gruntowych im nie odpowiada u Ciebie podejrzewam że by się lepiej sprawdziły, a jeśli chodzi o ich różnorodność to w pobliskiej szkółce jest ponad 70 odmian naszego rodzimego buka
Wśród dębów również jest duży wybór ja mam dopiero z 10 odmian.
Dąb ze zdjęcia nie jest błotny tylko czerwony, zaraz może tak będzie lepiej dąb błotny to Quercus palustris, a ten na Twoim zdjęciu to Quercus rubra(dąb czerwony) to inny gatunek. Dąb błotny ma wyraźnie bardziej powcinane liście, są mniejsze, nie mam dobrej fotki mojego dębu błotnego tylko takie jesienne
Ja mam Quercus rubra odmiany "Aurea" znaczy dąb czerwony o żółtych liściach
Żółta barwa liści utrzymuje się w ciągu sezonu a jesienią wybarwiają sie na czerwono tak jak widać na tym Twoim.
Ircia dziękuję za miłe słowa, ja palmowych klonów nie planuje kolekcjonować są jednak dość wymagające i kapryśne. A kamieni u mnie dużo tylko muszę jeszcze przemyślec ich rozmieszczenie w ogrodzie.
Jeśli juz jesteśmy przy zółtych liściach to może jeszcze kalina hordowina w zółtej wersji. To odporny na mróz, wolnorosnący krzew o grubych omszonych liściach, wiosną kwitnie na bialo latem pojawiają sie grona owoców czerwonych i fioletowych jednocześnie. Liście utrzymują sie na krzewie do bardzo późnej jesieni.
Viburnum lantana "Aureum"
Witaj Weroniko w moim ogrodzie cieszę się, ze znalazłaś czas i przybyłaś do mnie ze swojego bajkowego ogrodu To błękitne niebo, które spodobało Ci się jest niebem majowym przed burzą i dało taki fajny efekt prawie wszystkie kwitnące krzewy w moim ogrodzie są bardzo stare, sadzili je moi rodzice, a ja też nie należę już do młodzieży
Na powitanie dla Ciebie kwietniowa sasanka