Podglądam Twój ogród od dawna i jak wiekszość wzdycham w ochach i achach, a też pewnie jak niektórzy utwierdzam się w kompleksach . Pięknie masz!
Mogłabyś zajrzeć do mnie i powiedzieć czy te białe moje tulipany to są pełne? Czy też będzie podobny efekt za rok? Może też powinnam się ich pozbyć po przekwitnięciu i posadzić nowe? Dziękuję.
No to pokazuje dalej!
Rozpoczęłam dalsze sadzenie roslinek. Jakieś pomysły na wygląd zaczęły kiełkować..
wędrówki po okolicznych polach zaowocowały znaleziskami kamiennymi
I pierwsze drzewka owocowe, bo ogród miał być głównie jadalny
i kora się pojawiła ( którą potem zmyło.. nie słyszałam wtedy jeszcze o czymś takim jak ekobord)
tyle ziemi musieliśmy zdjąć, aby wyrównać teren
Marzenko, w takich kolorkach też miała być moja tulipanowa rabatka...ale jest dooopa, zamiast purpury zakwitła czerwień...zgrzyt kolorystyczny jak talala (pośród bieli i różu..klasyczna strażacka czerwień...patrzeć się nie da...)
Coś pięknego...., pachnącego...?? Pomyślę- one nie były takie złe, ale za rok na bank by wyleciały, więc to się stało przy okazji... Fajnie zasłaniały, więc coś wyższego może jednak będzie- może kratka z różami...zobaczymy. To te 2 wysokie na starych fotkach:
Dzisiaj to skończą i zaczynają skręcać system nawadniania trawnika Parę dni to potrwa, bo robią to pierwszy raz. Poza tym starszy syn- student - jest tylko do jutra, sam eM z tym zostanie, więc będzie szło wolno....
Projekt robił pan, który przed zakopaniem systemu sprawdzi czy moi "fachowcy" nie narobili błędów. Jak będzie ok- zakopiemy. Wtedy dopiero trawnik...
Ja cały dzień grzebałam się w roślinkach a gównie w korzeniach
-podzieliłam miskanty ...ufff- co za robota...
- wyciągnęłam wszystko z rabaty do przeróbki i dzieliłam żurawki- brakuje mi małych doniczek
Moi chłopcy wymieniają stare palisady przy trasie, przy okazji eksmisję dostały 3 wielkie jałowce... łyso tam teraz strasznie...Będzie sadzenie czegoś nowego
Carola, a nie masz fotki tej hosty z ubiegłego roku? Poszukaj...na pewno gdzieś się załapała na jakieś zdjęcie.
Przed chwilką dostałam sadzonki pomidorków koktajlowych...
Ja zupełnie warzywna nie jestem...Carola na pomoc!!! Co mam z tym zrobić???
Rozsadzić?...Uszczypnąć wierzchołki?...Podeprzeć jakimiś patyczkami, żeby wiatr, deszcz nie połamał?