Praca w ogródku uczy mnie pokory, cierpliwości i wytrwałości. Przyznam jednak, że poddałam się walcząc z nornicami, kretami i innymi żyjątkami, które niszczą mi rabatki. Przetestowaliśmy już większość dostępnych na rynku środków i pułapek, wszystko bez efektu. Przyjdzie mi zaakceptować ich obecność, albo zmienię się w Don Kichota, który walczył z wiatrakami.
Dorotko, nawet mnie te pąki zaskoczyły, większość róż pod murem już ma, tam jest bardzo ciepło, nawet ukochana albizja pokazała oznaki życia
dzięki, wyjątkowo cieszę się ogrodem, w nim zapominam o wszystkim, życie ciągle smutnych wieści dostarcza..
zaczyna się pokaz, różu tamaryszka i białych kul kaliny, w tym roku tak wysoko, ale będzie czad
z daleka
Mnie też
Bo jak patrzę na zdjęcie na pierwszej stronie wątku, to to miejsce nieco inaczej się ocenia. Te na których Mysza zrobiła projekty, są płasko bardzo robione.
Teraz nie ma świerka z przodu, jest drzewko na pniu.
Nie miałam okazji zobaczyć go w pełni rozłożonego, bo albo deszcz, albo w pracy, może jutro, choć weekend ponoć nieciekawy, ale na razie u mnie całkiem fajnie, 10 na plusie i bezwietrznie, słoneczko świeci
jutro ciut ogród ogarnę i biorę się za dom, goście jadą, zmobilizowali mnie
hortensja pnąca prawie, to najszybciej kwitnąca hortensja
bodziszki w kazdym miejscu w pąkach, uwielbiam zapach ich liści
10m perukowiec podolski ścięty, trzeba było, teraz w kulkę go prowadzę,a pod wyciętym jałowcem w kulki brak teraz roślin, łyso...trzeba dosadzić hakone lub dzielić swoje kępy..
fiołki giganty, dobre rośliny okrywowe, akurat tobie do lasku polecam
U mnie zrobili tak, że najpierw nasypali co trzeba, kostkę ułożyli a na koniec wykopali dół na tyle duży, ze dosięgnął żyznej ziemi.
Dosypałam ziemi, posadziłam co trzeba
zdjęcie przed wykopaniem właściwych dołków