Do nowo wybudowanego domu wprowadziłam się dwa lata temu, ale pierwsze nasadzenia były robione już wcześniej , bo myślałam że zanim zamieszkam rośliny będą już rozrośnięte, piękne i nie trzeba będzie wydawać kaski na dorosłe okazy. Więc kupowałam co mi tylko wpadło w oko, jedną taką drugą inną , bo po co komu dwie takie same? Tak było do czasu aż trafiłam na ogrodowisko i wtedy dopiero zrozumiałam że to wszystko było robione w złej kolejności i do tego nieprawidłowo.
Ach, nie zawsze gęsiego, był moment szału w warzywniku, imponującym zresztą. Wszyscy chodzili naraz po wszystkich ścieżkach. A propos - tę pergolę z pachnącymi groszkami to książę Karol odgapił od Sarah Raven, czy Sarah Raven zgapiła od księcia Karola?
Jak już wyszłyśmy stamtąd, to ja sobie jednak zrobiłam kilka dowodów na maksymalnych zbliżeniach, zza płotu. Ku pamięci zatem:
Aldona nas stąd wyrzuci, jak tu przyjdzie wieczorem...
Się właśnie spłakałam. Książę Karol z naftaliną .
I żeby nie było że my tu z Ewą bajki opowiadamy, w załączeniu dowód rzeczowy, czyli rzeczona unikatowa w skali świata torba. Oczywiście jest zrobiona z makulatury, bo książę K jest very ekologiczny, co akurat bardzo się chwali i to już piszę poważnie.
Wygooglalam tę różę, a tam wiele różnych odsłon i kolorów, chciałabym zobaczyć tę różę kwitnącą na żywo
Stokrotkę polecam, ona późno startuje, ale trwa i trwa kwitnąc do późnej jesieni, przed nimi posadzę wesołe i uśmiechnięte bratki, z heliotropa nie zrezygnuję, twój mizerotką był, bo przygłuszony, możesz zobaczyć, mnie nie zawiódł, ale dostawał dużo papu https://www.ogrodowisko.pl/watek/3772-ogrodowe-radosci-i-rozterki-ogrod-agani?page=510
Weroniko wzajemnie, cmokam, oby tylko dobre chwile były Miłek jest spryciarz co on wymyśla
nawet mi sie te zimowe widoki podobaja, w końcu wylazłam na ogród popatrzeć, od razu siły i w duszy radość
Haniu, bale u mnie, ale takie na siedzącoa ja z kolei juz nie mam ciągotek na bale powoli wszystko się układa, czego i tobie życzę
trawy poległy pod ciężarem śniegu, nie związałam w tym roku, Vertigo też jak kupka nieszczęścia, ale miskanty nawet nieźle
Ewcia są puste w środku, ciut śniegu w nich, na razie z nimi ok, ale ze mną nie było i dlatego nie po gospodarsku sprzęt ochroniony
Mam nadzieję, że juz niebawem będę częściejbo wiosna wielkimi krokami się zbliża
Dziękuje Kasiu i wzajemnie
Miłek jest niesamowity, no mega inteligentny, ostatnio syn mówi, że on u sąsiadów, zachodzimy w głowę, jakim cudem, a ten spryciarz skok na Dżagi budę, poytem na mur i spaceruje, albo do sąsiada skoczy, potem wybija się i z powrotem u nas....dlatego buda spalona, nie mam jej, tam i tak będą zmiany, na razie byle jak..
i tak wysoko sobie tu spacerował, ale padły baterie i nie ma fota