U mnie wiosna i małe porządeczki odkryłam róże i przesadziłam lawendę przerośniętą w kupie teraz jest. Kiedy rozmnażamy lawendę ?
wcześniej lawenda była z tymi różami
I rabatka na jutro 4m na 2,5m od strony gdzie ma być taras. Do wykorzystania mam rozchodnik, lobelle, firletkę omszałą, tuje szmaragd ona na pewno pójdzie w kąt aby zakryć rurę, dużo bukszpanu już dość wysokiego,białe dzwonki brzoskwiniolistne, złocień wielki
Wróciłam prawie w całości . Teraz może przyjść już wiosna.
Dziekuję wszystkim zaglądającym, pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Dobry duch Karkonoszy - Krakonos (chyba dobrze zasłyszane, pewnosci nie mam)
Dzień dobry . Przyszłam się przywitać, bo skusiły mnie Tatry w awatarku . W podziękowaniu za mnóstwo wrażeń "estetyczno - iglakowych" dla Ciebie dzwonki z drogi na Kościelec
Motylom powinna odpowiadać zakupiona przez Ciebie odmiana jeżówek. mam w ogrodzie kilka odmian i odnoszę wrażenie, że w tych najprostszych motyle gustują dużo bardziej niż w nowoczesnych wymyślnych odmianach.
I kilka obrazków dla Ciebie
Na blacie był niezły grajdoł.. kotka chciała pomagać i zwalała torebki z nasionami łapą..tyle tego mam, że brakło mi krążków, tutek i tych celulozowych pojemniczków a na oknach zaczęłam układać rozsadę piętrowo , wszystkiego nie udało mi się jeszcze wysiać.. zapełniłam 159 pojemników, nie wiem gdzie pomieszczę resztę - zużyłam może 20% nasion.. końca nie widać - musiałabym mieć szklarnie i duży blat do pracy
i to wcale nie poszło tak szybko.. najpierw w misce wymieszałam ziemię z perlitem, wermikulitem, popiołem z kominka, i po kolei zapełniałam pojemniki, potem podlałam wszystko żeby nasiona nie wypłynęły a dopiero potem sypałam nasiona, lekko ubijałam lub dosypywałam mieszanki jak było trzeba.. przy czterech paczkach nasionek to czysta przyjemność ale przy takiej ilości to w połowie już miałam dość. A oprócz kota nie było nikogo kto by dopingował a ja lubię jak mi ktoś na ręce patrzy.
Uroczo wygląda ta trójkątna mini szklarenka- została mi z zeszłego sezonu i szkoda, że nie kupiłam tego więcej- bardzo praktyczna i łatwa w użyciu. Te dwie zielone kupiłam w kiku.
Oby to wszystko wykiełkowało..
"W marcu jak w garncu" - kiedy zaczynałam pisać tego posta sypał śnieg a teraz kończę i cudownie świeci słońce
Gabrysiu, Nie sam się rozsiewa. Trochę potem jest pielenie utrudnioone, ale co większe wyrośnie natychmiast do użycia się bierze.
Zeszłego lata zebrałam trochę nasion, ale zostały w altanie, to tak jakby sie przemroziły. Muszę tylko teraz sprawdzić siłę kiełkowania.
W rządki to wysiewam w szklarence na szybki pierwszy zbiór.