Ale dziś piękny dzień!! Az korci żeby coś porobić... Ale niestety, nocne przymrozki wstrzymują.. Musze znaleźć kogoś kto zna się na przycinaniu drzew owocowych. Nie chcę na samym początku dać z tym ciała.. Czytam o cięciu, ale jakoś mało do mnie to przemawia.. Opryski muszą czekać. Już trąbię mojemu M. ze ma się przygotowac lada moment to transportu naszego końskiego obornika, którego na nas czeka pokaźna jeszcze sterta.
słońce tak dziś rozpieszcza, że tylko się uśmiechać
nie strasz...moje dają radę i każdej wiosny dokupuję kolory, które się niezbyt mocno rozrastają i nie mogę ich dzielić...w tym sezonie, są to białe i błękitno/fioletowe
1/ to Carex morrowii 'Ice Dance'; w kolejnych dniach będzie miał swoją indywidualną galeryjkę bo też się ładnie ustawiał do zdjęć
2/ jesli chodzi o układ gałęzi to moją faworytą jest Leszczyna pospolita 'Contorta' (Corylus avellana 'Contorta')u mnie nie była jeszcze podcinana od dołu, ale wiosną zrobię jej fryzjera ...
uwielbiam też wierzbę mandżurską, bo i kolorem i znów poskrecanymi gałązkami złapała mnie za serce (Salix matsudana) ale to duże drzewo...ja ją ostro tnę
2/ jeśli chodzi chodzi o korę, to pozostanę wierna brzozom (nie może być inaczej, pogniewałyby się na mnie)...
oto moje subiektywne, Wilcze zdanie na temat urokliwych drzew w moim ogrodzie
ale jak obie wiemy, ilu ludzi, tyle opinii
Moje maleństwa
I trochę z innej beczki - spójrzcie jaka przepiękna, stara brama. Mieć choć połowę takiego cuda... Już ja wiedziałabym co z tym zrobić .
Pogoda cudowna, słonko, delikatny wiaterek, więc wyżyłam się trochę w ogrodzie. Przycięłam atkindię, troszkę pograbiłam i jeszcze po kretach posprzątałam. Przy okazji zauważyłam tulipanki, krokusy i - co mnie cieszy ogromnie - zauważyłam także, że wszystkie moje maleńkie hortensje ogrodowe (sadzonki) przezimowały . Bez okrywania. Na jedną tylko położyłam gałązkę jedliny, bo po stroikach została, ale to chyba dopiero z 3 tygodnie temu.
przebiśniegi
Dziewczynki znawcxynie bukszpanow....to kudłate psie straty...jakos to da sie wykorzystać?do wody,do ziemi,do ukorzeniacza? Bo tym razem półka w garazu chyba nie wystarczy
A zatem na Waszą prośbę trochę importowanej z Antyli zieleni
Dobrze nam znane z domowych doniczek krotony dorastają tam do takiej wielkości , że ogrodnicza miara " do cycków " juz nie wystarcza
Przy większości roślin były tabliczki z nazwą rodzajową i krajem pochodzenia
na przykład :
Byliśmy się wyszaleć.....było słońce, śnieg i biały stok....nic więcej do szczęścia nie potrzeba.....podładowałam akumulatory i złapałam energi na cały tydzień
Kasia tylko dlaczego te widoki są tak daleko
droga do widoków, jeszcze sporo się trzeba nadreptać a później wrócić, na szczęście inną drogą - prawie bo ten asfalt też muszę zaliczyć
ale po paru godzinach jest już dobrze Smutna Przełęcz a dalej Rohacze i Wołowiec -można zaczynać z Doliny Chochołowskiej i Wołowca
Rewizytuję Walentynkowo! Samych miłych kontaktów na najbliższy sezon!
Nie pamiętam czy dziś Twoje imieniny, ale, że w kalendarzu jest napisane: Konrad świętuje, więc jeszcze przed północą Tobie winszuję! POwodzenia!
Witam
mam pytanie dotyczące przycinania żywopłotu z mieszanych gatunków żywotników. W większości są to szmaragdy, ale w tym np. trzy pod rząd niebieskie kolumniaris, po dwa żólte cyprysy, a nawet trzy jałowce. W jaki sposób wówczas przycinać żywopłot? Wszystko na równo?, jałowce również?. W ogóle nie wiem co mi strzliło do głowy, żeby sadzić te jałowce
.