Tutaj posadzę moje hortki Co prawda miejsce to jest jeszcze placem budowy to już prętem zaznaczyłam koniec tarasu. Chciałabym zmieścić trzy Annabelki z hostami. Host zmieści się znacznie więcej, wszystko okaże się w 'praniu'.
Sorki za jakośc zdjęcia ale mój aparat ma jakieś plamy i nie mogę się ich pozbyć. Czas zbierać na nowy sprzęt
Teraz napiszę parę słów o problemie, który spędza sen z powiek nie jednemu właścicielowi ogrodu. Mianowicie krety, szczęśliwi Ci, którzy mają siatkę pod trawnikami i ich ten problem nie dotyczy.
Jak każdy próbowałem wiele metod. Pierwsza to nasączanie szmat różnymi nieprzyjemnymi zapachami skuteczność znikoma. Następnie zalewanie kanałów skuteczność zerowa.
Przyszła pora na karbid, ten jedynie nieznacznie zmniejszył ilość kopców.
W ostatnim czasie testuję pułapki różnego rodzaju rurowe jak i sprężynowe: wąskie i szerokie. Spostrzeżeniami i skutecznością podzielę się w najbliższym czasie.
Może na początek wywalić spod ściany bergenie i dać tam miskanty ML?
A w donicę tak jak na projekcie 3 hortensje Limelight albo jakąś inną białą. Co polecacie?
Na pergoli zostawić winobluszcz jako tło do hortensji i darować sobie róże? Tylko co w kąciku dać?
No właśnie, ten odwieczny problem "co gdzie i z czym". Ja niestety mam zero wyobraźni przestrzennej, ścisły umysł, a papier, wiadomo, wszystko przyjmie. Dopiero jak coś już rośnie to wiem czy o to mi chodziło. Najczęściej niestety w ruch znowu idzie szpadel. Co do Coco to miejscówka już czeka.
Kasiu mam nadzieję, że kiedyś uda mi się upolować zielonego.
Halinko rozumiem, że chodzi o kostrzewę o której była mowa w wątku Kasi? Oczywiście chodziło mi o rozsiewanie. Raz zrobiłam ten błąd i pozwoliłam jej zakwitnąć. Niebiesko było wszędzie jeszcze przez kolejne trzy lata, mimo skasowania kępy macierzystej.
Kiedyś Małgosia zrobiła mi coś takiego i do teraz mi to chodzi po głowie:
Ładne to Może róży wcale nie dawać, tylko zrobić wg tego pomysłu, a wrzosy przenieść gdzie indziej? M mnie zastrzeli