Należy wymieszać różne rodzaje ziemi z glebą rodzimą, można wzniesienie usypać z ziemi wykopanej podczas kopania dołów pod rośliny w innej części ogrodu.
Potem na to wysypujesz worki z próchnicą kwaśną torfem kwaśnym i przekompostowaną korą. Lekko przekopujesz.
Ziemi tyle ile trzeba. Po prostu sypiesz aby uzyskać pożądaną wysokość rabaty na danej powierzchni.
Danusiu, ogród jest przepiękny brak słów nawet aby to wyrazić bardzo się zmienił od ubiegłego roku, a co to dopiero będzie przez kolejne lata cuuuuuudddooooownie jakbym miała taki ogród, to bym chyba pracę porzuciła i cały czas w nim siedziała )
korzystając z okazji zapytam co rośnie pod tym miskantem i jaka odmiana?
Pod miskantem rośnie berberys , ale nie wiem czy była nazwa. Polecam "Bonanza Gold", "Tiny Gold" i "Sunsation".
Dziękuję dziewczyny za wpisy, tak miłę, że nie wiem co i poetycką wypowiedź Ewy Piękna jest, jak miło się czyta i rozmyśla nad tymi słowami. Cieszę się, że nasz ogród inspiruje i cieszy oczy Moje zresztą też, lubię w nim pracować, przebywać i odpoczywać.
Obok trawki Hakonechloa rośnie sobie Pachysandra terminalis - zimozielona bylinka-krzewinka, kwitnąca w maju na biało, o skórzastych listkach.
Danusiu, dziękuję za miłe słowa Nie byłoby takiej treści i formy mojej wypowiedzi, gdyby nie treść i forma Bukszpanowego Ogrodu... czasami wystarczy niewiele, by poruszyć wrażliwość, którą każdy z nas ma (wierzę w to!).. dla mnie były to gałęzie serbów, trawki, światłocień... i ciepło, które było czuć w powietrzu .. ciepło - w wielorakiej postaci...
Aż sama się dziwię, że odważyłam się napisać to w taki sposób..łatwiej jest żartować niż pokazywać to co się czuje.. Romantyczność jest dla niektórych banalna, ale warto nie zapominać o tym, że to pokarm dla duszy i dla oczu...
Dziękuję wszystkim za komplementy.. !.. Moje "działanie" było nie celowe, a raczej dyktowane chwilą.. ale cieszę się, że nie zginęło w gąszczu innych postów...