Cięte wrzosy lepiej kwitną i mają zwarty pokrój (Goczałkowice), fot. Sebastian Cholewa Na koniec lata i początek jesieni, pojawia się w centrach ogrodniczych wielki wybór wrzosów i innych wrzosowatych. A więc może by tak zrobić wrzosowisko?

Widoki na naturalnie kwitnące wrzosy to jeden z najpiękniejszych "obrazów" jakie widziałam w naturze. W ogrodzie możemy stworzyć jedynie ich namiastkę, ale to także będzie niezapomniana kompozycja i co najważniejsze - kolorowa i wielosezonowa. Wrzosy i wrzośce oraz inne rośliny kwaśnolubne (bażyna, andromeda, dabecja, borówka, golteria pełzająca, kiścień, kalmia i z większych pierisy, azalie i różaneczniki) doskonale wyglądają przez cały rok.

Jeśli nie mamy zbyt dużo miejsca poprzestańmy na dywanach wrzosów i wrzośców, jedynie z jakimś niewielkim dodatkiem karłowych iglaków czy ozdobnych traw.

Pamiętajmy także, że wrzosy kwitną jesienią, a wrzośce wiosną i w zależności od swoich preferencji tak dobieramy gatunki, aby uzyskać pożądany efekt o odpowiedniej porze roku. Jeśli chcemy więcej kwiatów wiosną, posadźmy wrzośce, dużo krokusów i botanicznych tulipanów, jeśli zaś jesień jest u nas na pierwszym miejscu - zróbmy wrzosowisko z przewagą wrzosów, jesiennych traw i iglaków.


Wybór stanowiska

Planując wrzosowisko powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na nasłonecznienie. Wrzosy (Calluna) to rośliny wybitnie światłolubne, w cieniu będą niestety marniały. Trochę inaczej jest z wrzoścami (Erica) - te wytrzymają także w półcieniu, jednak pamiętajmy, że preferują słońce. Jeśli mamy mało słońca, a wrzosowiska podobają nam się mimo wszystko, możemy spróbować utworzyć naszą kompozycję z wrzoścami o różnych kolorach kwiatów i pędów i z dodatkiem golterii, choin kanadyjskich "Jeddeloh" oraz borówek.

Kolejna ważna sprawa to podłoże. Wymagane jest kwaśne, pH poniżej 5,0. Jeśli takiego nie mamy - nic prostszego aby to zorganizować. Wytyczamy miejsce pod przyszłe wrzosowisko, z centrum ogrodniczego przywozimy worki z ziemią. Powinna to być mieszanka torfu kwaśnego, próchnicy kwaśnej, dobrze rozłożonej kory sosnowej oraz korzystnie jest zaszczepić mikoryzę, która zwiększa powierzchnię chłonną korzeni, dzięki czemu rośliny będą mogły pobierać z gleby więcej wody.

Wrzosy w szkółce, fot. Danuta Młoźniak Wspaniałe okazy - tylko kupować i sadzić, fot. Danuta Młoźniak

Preparaty mieszamy z podłożem, wytyczamy wrzosowisko i przystępujemy do formowania lekkiego wzniesienia o wysokości 20 - 30 cm. Początkowo przekopujemy z gruntem rodzimym, a potem nasypujemy naszą mieszankę.

Wzniesienia są dla wrzosowiska bardzo korzystne, ponieważ rośliny wrzosowate nie lubią nadmiaru wody, więc będzie to korzystne chociażby z tego względu. Środek wzniesienia powinien być najwyższy, brzegi natomiast powinny schodzić łagodnie do poziomu trawnika. W tak przygotowanym miejscu sadzimy nasze rośliny wrzosowate.

Zasady doboru roślin

Wrzosowate to z reguły małe krzewinki, więc na 1 m2 powinniśmy kupić od 10 do 15 roślin. Wrzosowisko po kilku latach będzie tworzyło jednorodny, ale kolorowy dywan. Aby osiągnąć spektakularny efekt sadźmy przynajmniej po 15 sztuk jednego koloru (odmiany).

fot. Michał Młoźniak Zestawiamy plamy roślin na zasadzie kontrastu, fot. Danuta Młoźniak

Zasady komponowania nasadzeń są następujące: kupujemy np. 7 odmian wrzosów i wrzośców po 15 sztuk (preferuję przewagę wrzośców, bo łatwiejsze w pielęgnacji i mniej z nimi pracy), ustawiamy w postaci wstęg, łagodnych wachlarzy, a na przecięciach kolorów ustawiamy jakiś iglak lub grupę trzech, jednakowych gatunków.

Gdzieniegdzie możemy ustawić formę pienną (np. niebieski świerk Picea pungens "Glauca Globosa"), dołączyć wrzosowate rośliny liściaste np. niebieską andromedę, przypominającą z wyglądu lawendę. Wspaniale ożywią naszą kompozycję także bordowe berberysy i brązowe turzyce.

Wspaniałe okazy - tylko kupować i sadzić, fot. Danuta Młoźniak Carex buchananii - turzyca o miedzianej barwie będzie stanowiła ładny i delikatny akcent, fot. Danuta Młoźniak

Obchodzimy nasze wrzosowisko w budowie kilka razy z różnych stron i robimy ewentualną korektę. Decydujemy się na najlepszy widok z tego miejsca, gdzie najczęściej przebywamy, np. taras, albo gdzie patrzymy wchodząc od frontu na działkę. Zestawiamy plamy roślin na zasadzie kontrastu. Jeśli mamy plamę żółtą, obok ustawiamy zielone wrzosy, ale o kwiatach w jaskrawym, różowym kolorze.

Potem wrzosy białe, następnie wrzośce o pomarańczowych pędach i różowych kwiatach. Same zielone wrzosy o różnych kolorach, ale tylko kwiatów - będą zbyt monotonne.

Dodajemy żółte iglaki np. cyprysiki groszkowe (Chamaecyparis pisifera "Filifera Aurea Nana"), karłowe sosny i ich odmiany czy stożkowe tuje wschodnie (Platycladus orientalis "Aurea Nana"). Dobrym dodatkiem do wrzosowiska są miedziane turzyce (Carex buchannanii), pierzaste rozplenice (Pennisetum) i fontannowe miskanty (Miscanthus sinensis) o delikatnych źdźbłach.

Daboecia cantabrica (dabecja kantabryjska), fot. Danuta Młoźniak Berberis thunbergii "Red Carpet", fot. Danuta Młoźniak

Świetnie będą wyglądały także rośliny cebulowe, najlepiej niskie krokusy, których cebulki także sadzimy jesienią. Na koniec ściółkujemy wrzosowisko dobrze przekompostowaną korą sosnową, która ma ciemny, jednolity kolor.

W przypadku zupełnego braku miejsca na wrzosowisko, urządźmy sobie kolorową jesienną kompozycję w donicach, która ozdobi nam balkon czy wejście do domu przez całą zimę, a wiosną - jeśli wrzosy przetrwają mrozy - posadzimy je do gruntu.

Jako osłonki wykorzystajmy np. wiklinowe płaskie kosze, skrzynki balkonowe wykonane z brzozowych, plecionych gałązek, lub inne pojemniki niekoniecznie jednakowe. Możliwości i nasza fantazja podsuną odpowiednie rozwiązania. Poszukajmy co mamy i wtedy zdecydujemy jakie pojemniki wybrać.

Wrzosy i wrzośce mają płytki system korzeniowy i dlatego są bardzo wrażliwe na przesychanie ziemi i przemarzanie zimą, fot. Danuta Młoźniak Malownicze wrzosowiska w ogrodach pokazowych w Goczałkowicach, fot. Sebastian Cholewa

Wymagania wodne

Po posadzeniu rośliny wymagają regularnych dostaw wody, ponieważ małe bryłki w świeżej ziemi mają niewielkie możliwości pobierania wody. Dlatego często się dziwimy, że wrzosy po posadzeniu nam zamierają. Ale czy je regularnie podlewaliśmy ?

Podlewamy delikatnie, prosto w korzenie, starając się nie zraszać roślin z góry, aby nie powodować chorób grzybowych. Pamiętajmy o tym. W następnym roku aż tak regularne podlewanie nie będzie już konieczne, bo rośliny dobrze się zakorzenią w gruncie. Dobrym rozwiązaniem jest rozłożenie linii kroplującej, wtedy nie martwimy się już o wodę.

Problemy z wrzosowiskiem

W ogrodzie trudno stworzyć warunki zbliżone do naturalnego środowiska. Główną przyczyną problemów jest zbyt duża wilgotność podłoża i powietrza, a to powoduje porażenie przez choroby, co obniża znacznie walory dekoracyjne wrzosowiska. Dlatego bardzo ważna jest profilaktyka, zakładanie wrzosowiska w miejscach słonecznych i suchych, najlepiej na wzniesieniach i nie moczenie roślin z góry podczas podlewania.

Najczęściej występujące choroby grzybowe to zgnilizna korzeni i pędów, szara pleśń, mączniak prawdziwy, zamieranie pędów lub antraknoza. Silnie porażone rośliny usuwamy, a pozostałe podlewamy i opryskujemy preparatami grzybobójczymi dobranymi do rodzaju choroby.

Małe nożyce do cięcia żywopłotów nadają się do starszych wrzosowisk, fot. Danuta Młoźniak Erica gracilis (wrzosiec delikatny) jest produkowany typowo do uprawy doniczkowej, nie zimuje w gruncie, fot. Danuta Młoźniak

Dalsze postępowanie z wrzosowiskiem

Jesienią wrzosowisko w większości kwitnie, podziwiamy więc nasze dzieło. Po wystąpieniu dużych mrozów zaopatrujemy się w stroisz iglasty (gałęzie jodłowe lub świerkowe) i nakrywamy wrzosowisko. Innym materiałem może być siatka cieniująca (zielona) lub agrowłóknina, która przytwierdzamy szczelnie do podłoża drucianymi szpilkami. Jednak taka osłona nie będzie zbyt estetyczna. Najlepiej więc używać gałęzi. Możliwe, że wrzosowisko dobrze przetrwa także bez okrycia, jeśli miejsce jest zaciszne.

Wiosną okrycie zdejmujemy, bo kwitną nam już posadzone jesienią krokusy i wrzośce (Erica). Przycinamy także wrzosy (Calluna), używając sekatora i ścinając stare kwiaty - wtedy roślinki będą miały zwarty pokrój. Potem, gdy będą tworzyły zwartą matę, możemy używać ręcznych nożyc do cięcia żywopłotów lub nożyc akumulatorowych czy innych ulubionych narzędzi. Wypróbujmy po prostu wszystko co mamy.


Nie cięte wrzosy po kilku latach rozkładają się na boki i nie wyglądają dobrze, szybko się starzeją i marnieją. Natomiast odpowiednio pielęgnowane odwdzięczają się zwartym pokrojem i obfitym kwitnieniem.

Jeśli właściwie przygotowaliśmy podłoże, nie przesadzajmy z nawożeniem wrzosowiska. Jedynie wiosną możemy je wspomóc nawozem granulowanym lub płynnym Pinivitem. I to wystarczy, ponieważ wrzosy w naturze to rośliny ubogich stanowisk. Po kwitnieniu wrzośców, jeśli się da - także je przycinamy.

Wrzośce rosną w formie bardziej płożącej i czasem wystarczy tylko lekka korekta konturów danej odmiany. Ścinamy także zaschnięte liście krokusów. Latem nasze wrzosowisko rośnie w siłę, krzewy się zagęszczają i tworzą dekoracyjne, kolorowe "poduchy". Wrzosy zawiązują nowe kwiaty, które ukażą się ponownie u schyłku lata.

Zapraszam więc do tworzenia wrzosowisk. Sprawią nam one tyle radości swymi uroczymi kolorami. Jeśli coś nam udało się - pochwalmy się swoimi kompozycjami na naszym forum.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

28 komentarzy:
Karolina PP 15:16, 02 wrz 2011

Świetny, wyczerpujący artykuł, kiedy masz na to wszystko czas, Danusiu? Na 99% mam wrzośca (ecira) a nie wrzosa, kwitnie właśnie teraz... czy to możliwe?? Piękne zdjęcia... pozdrawiam!

Danuta Młoźniak 15:21, 02 wrz 2011

Dziekuję. Tak to musi być wrzosiec delikatny (Erica gracilis) - jest dużo większy od wrzosa, jednak nadaje się wyłacznie do uprawy doniczkowej, a nawet do dekoracji wnętrz.

Małgorzata Kij 15:28, 02 wrz 2011

I ja pomyślę o takim poletku wrzosowym. Może uda mi się to przyszłego lata.......pozdrawiam WAS mili.../.

Danuta Necel 15:53, 02 wrz 2011

Pięknie wyglądają na tych pagórkach,ale warto mieć wrzosy w swoich ogródkach nawet w tych najmniejszych i teraz cieszyć się ich widokiem.Pozdrawiam.

GabiK 16:05, 02 wrz 2011

Danusiu, to ja chyba mam też tego delikatnego wrzośca. Jest duży, taki "puchaty" i ma 2 kolory kwiatków na jednym krzaczku - biel i róż. To co ja mam z nim zimą robić? W doniczce uprawiać? W normalnej temperaturze, czy w chłodzie?

Popcarol pisała, że jej wrzosiec jesienny ładnie zimuje w gruncie. Przeżył, a wrzosy nie. Czy to możliwe, żeby to był ten gracilis?

Danuta Młoźniak 16:13, 02 wrz 2011

Tak, one często właśnie są w sprzedaży dwukolorowe. NIe przeżyją zimy. Raczej nie polecam ich zimowania, a jeśli chcesz - to w chłodzie w jasnym stanowisku.

Zbigniew Gazda 20:57, 02 wrz 2011

Dzięki Danusiu za porady. Dla mnie cenną informacją jest to że trzeba ostrożnie z podlewaniem. A zdjęcia piękne - gratulacje też dla Sebka. Wielka szkoda że są mało odporne na ostre zimy i trzeba dobrze opatulać.

Sebastian Cholewa 21:24, 02 wrz 2011

Dzięki Zbyszku - jak to mówią sława przemija, ale internet jest na zawsze :D

Dziękuję za świetny artykuł, teraz będę podlewać swoje już prawidłowo :)

GabiK 22:59, 02 wrz 2011

Szkoda że padną, takie piękne są. :( Czyli najlepiej do doniczki i cieszyć się nimi teraz? Albo do gruntu i wykopać jak zbrzydną?

A sprzedawca się zapierał, że zimują i na wiosnę przyciąć tylko. :(

Danuta Młoźniak 06:49, 03 wrz 2011

Gabik, najlepiej cieszyć się nimi w dniczkach, postawić na stole lub tarasie. Ja także mam teraz dwie sztuki białych, ale nie liczę na przechowanie do następnego roku. Musimy traktować je jako rośliny sezonowe.

alinak 19:41, 03 wrz 2011

dodałabym Danuś z własnego doświadczenia że wrzosy lepiej się przyjmują jak rozrywam im bryłę korzeniową .zimują mi bez problemu tylko te stare sprawdzone odmiany. nowości ...jakoś marnie . z pielęgnacji uważam za niezwykle ważne na wiosnę prysnąć na szara pleśń zaraz po skoszeniu .

A5ik 20:58, 25 sie 2013

Bardzo przydatny artykuł. Ja co prawda dopiero zaczynam i chłonę wiedzę od doświadczonych! Dziekuję

iwka 10:01, 01 paź 2013

Świetny artykuł. Dużo informacji i porad.

A_gawa 22:41, 02 wrz 2014

Już się nie mogę doczekać kolejnego fachowego artykułu o roślinach - Danusia, oprócz wydania książki proponuję jeszcze założyć czasopismo ogrodnicze... :)

Danusiu, nie żałujesz czasami, że nas karmisz swoją krwawicą? Napracujesz się, natyrasz, nałazisz, nazamiatasz, najeździsz, nazestawiasz, nazdjęciujesz... Ufff;) jak gorąco;)

Danuta Młoźniak 07:32, 03 wrz 2014

Fachowy artykuł o moich ulubionych topiarach do "Zieleni to życie" już się tworzy, ma być gotowy na poniedziałek. Nie żałuję, bo mam taką misję i tego się trzymam.

ArKaMa 19:47, 07 wrz 2014

I trzymaj jak najdłużej. :) pozdrawiam Artur

A_gawa 20:32, 07 wrz 2014

A mnie się marzy jakiś dobry artykuł o skarpach. Szukam i ogólnie wszystko jest na jedną modłę. Fantastycznie są zagospodarowane w Zimozielonym i jest to dla mnie wzór doskonały. Pomyślisz o rozwinięciu tego tematu Danusiu?

Danuta Młoźniak 22:47, 07 wrz 2014

Na razie polecam artykuł "Murki oporowe - malowniczy element w ogrodzie". Można zainspirować się zdjęciami i rozwiązaniami i wykorzystać w temacie skarp. O rozwinięciu tematu pomyślę w zimie.

Marta Uher 21:41, 15 wrz 2014

Świetny artykuł! Teraz już wiem, że moje wrzosy, mimo odpowiedniej, przepuszczalnej gleby między sosnami, marnieją bo mają za mało słońca. Czy w takim razie odmiany z kolorowymi, np żółtymi pędami zachowają ten kolor mimo cienia?

Danuta Młoźniak 07:09, 16 wrz 2014

Tak samo będą marniały, a kolor będzie wyblakły. Polecam na to miejsce kolorowe wrzośce np. Erica "Golden Starlet' lub 'Foxhollow' o żółtych listkach, żywotną "Isabel', a jeśli lubisz mocny róż, to posadź 'Myreton Ruby' lub 'Vivelli'. Polecam także bażynę (Empetrum nigrum 'Bernstein'), która zimą przebarwia się na brązowo-żółto.

Marta Uher 22:59, 17 wrz 2014

Dziękuję! Już zamówione :) Danusiu, jesteś nieoceniona, pozdrawiam!

blackstork 00:09, 16 wrz 2015

Moje pytanie dotyczy miejsca pod wrzosowisko. Czy to musi być mocno nasłonecznione miejsce? Czy strona wschodnia byłaby odpowiednia. Na każdej stronie działki mam słońce ale nie cały czas. Czy podłoże do iglaków o PH 4,5 - 5,5 będzie odpowiesnie czy jednak powinno być niższe ?

Danuta Młoźniak 00:15, 16 wrz 2015

Wrzosy muszą mieć słońce, inaczej rzedną, często zamierają, atakują je choroby grzybowe i po prostu wrzosowisko wymiera. Wrzośce są bardziej odporne na braki słońca.

Ziemia do iglaków ostatecznie może być, ale trzeba sprawdzić kwasomierzem jej pH, często jest wyższe niż napisano na worku.

mikina34 11:23, 21 wrz 2015

Własnie założyłam swoje pierwsze "prawdziwe" wrzosowisko, starałam się trzymać Twoich wytycznych Danusiu, ciekawa jestem jak przetrwa :) Na dziś wygląda pięknie i jestem z niego dumna ;)

Pozdrawiam

asiek 13:25, 21 mar 2016

Witam, Czytałam gdzieś, że wrzosy wiosną nawozimy siarczanem amonu a jesienią siarczanem potasu. Czy to prawda? I czy powinnam to zrobić już teraz, czy poczekać na cieplejsze dni?

Danuta Młoźniak 13:46, 21 mar 2016

Tego nie wiem, my nie nawozimy wrzosów, sadzimy je w odpowiednią mieszankę podłoży o pH kwaśnym. Nigdy nie sypałam w nie nawozów. Jeśli gleba jest mało zasobna, może to jest uzasadnione, ale trzeba raczej skupić się na dobrym przygotowaniu podłoża.

Bardziej radziłabym zastosować szczepionkę mikoryzową niż nawożenie mineralne.

asiek 14:53, 21 mar 2016

Dziękuję Danuś za odpowiedź. Wzbogacałam ziemię sadząc wrzosy przekompostowanym obornikiem bydlęcym i kwaśnym torfem. Może to wystarczy

Danuta Młoźniak 17:47, 21 mar 2016

Myślę, że wystarczy. Za dwa trzy lata możesz uzupełnić nawozami, ale obserwuj jak wrzosy wyglądają.