To tu- to tam- łopatkę mam !
20:55, 14 cze 2023
Dzisiaj zakończyłam prace porządkowe w warzywniku. Chwasty są wypielone, kanciki odświeżone. Sukcesem zakończyły się późnomajowe dosiewki warzyw, które nie wzeszły z powodu kiepskiej jakości nasion (cukinie), zimnicy bądź ataku szkodników (ogórki, fasola, koper).
Bardzo lubię ten moment, kiedy pomidory są już opalikowane. Podcinam im dolne liście, aby nie stykały się z ziemią, wycinam pierwsze wilki.
Ziemię na zagonku z dyniami i cukiniami oraz z pomidorami ściółkuję skoszoną trawą. Ogranicza to rozwój chwastów i parowanie wilgoci. Dżdżownice mają co jeść.
Na pomidorach pojawiły się pierwsze kwiaty. Zaczęłam więc ich zasilanie gnojówką ze skrzypu.
Nie wiem, czy nacieszę się w tym sezonie truskawkami. Kosy są zdecydowanie sprytniejsze ode mnie. Jagodami kamczackimi udało nam się jakoś podzielić- kos siedział w środku krzewu w ogóle się nie bojąc i podjadał, a ja zrywałam jagody z zewnętrznych gałązek- ale z truskawkami to jakoś nie wychodzi.
Zaczynają dojrzewać czarne porzeczki. Zwykle zbiory miałam pod koniec czerwca. Zobaczymy jak będzie w tym sezonie.
Róże przy pergoli nabierają masy. Podwiązuję je, ale nie zawsze udaje się uzyskać wystarczająco szerokie przejście.
Bardzo lubię ten moment, kiedy pomidory są już opalikowane. Podcinam im dolne liście, aby nie stykały się z ziemią, wycinam pierwsze wilki.
Ziemię na zagonku z dyniami i cukiniami oraz z pomidorami ściółkuję skoszoną trawą. Ogranicza to rozwój chwastów i parowanie wilgoci. Dżdżownice mają co jeść.
Na pomidorach pojawiły się pierwsze kwiaty. Zaczęłam więc ich zasilanie gnojówką ze skrzypu.
Nie wiem, czy nacieszę się w tym sezonie truskawkami. Kosy są zdecydowanie sprytniejsze ode mnie. Jagodami kamczackimi udało nam się jakoś podzielić- kos siedział w środku krzewu w ogóle się nie bojąc i podjadał, a ja zrywałam jagody z zewnętrznych gałązek- ale z truskawkami to jakoś nie wychodzi.
Róże przy pergoli nabierają masy. Podwiązuję je, ale nie zawsze udaje się uzyskać wystarczająco szerokie przejście.