Działkę ok. 1100 m ze starym domem kupiliśmy 20 lat temu. od 1995 i 1996 datują się najstarsze nasadzenia. 2 lata zeszło na karczowaniu pokrzyw, podagryczników i wyciąganiu zakopanych w ziemi śmieci. Obecnie ubywa stale trawnika, bo zakochałam się w miniaturowych i karłowych iglakach, funkiach i żurawkach. Stale coś wycinam, wsadzam, przesadzam, żeby zmieścić to co kupię.
Ogólne widoczki:
Tego jałowca niebieskiego po lewej stronie w tym roku wycięłam.
Niestety grządki musiałam ogrodzić niską siatką ze względu na kopiącego i niszczącego rośliny psa.
vivo musiałam te fotki powtórzyć bo tyle słońca na nich ....a wiesz że nam teraz potrzeba . ja na rabacie trawiastej dosadziłam całą mase irysów germanica .póki trawy niskie one zapełnia rabatę .potem trawy schowają suche liście
Bożenko, dla traw warto znaleźć miejsce w ogrodzie i jak się dobrze pozna to trawowisko może być ozdobne od samej wiosny. Trzeba tylko dobrze dobrać gatunki.
Np. śmiałki już pod koniec marca są zielone
Tess, zajmiemy się odstraszaniem, już zamówiliśmy elektrycznego pastucha. Musi być założony na kilku poziomach, na wydry, bobry, dziki, sarny i bezpańskie psy
Dzisiejsza fotka z ogrodu obrazuje to, czego mi potrzeba jesienią
Ula, bobry to trudny temat, nikt się nade mną nie zlituje, trzeba się ogrodzić.
To już są poważne szkodniki grasujące nocą, w dzień nigdy nie widziałam ich.
Dzisiejszy jesienny widoczek, bez słońca ale puki nie ma zimy jest dobrze. Potem tylko mysli na przetrwanie
Gabrysiu, juz dłuższy czas myślimy o postawieniu ogrodzenia na grobli ale technicznie jest to bardzo trudne, bo to teren grząski. Najlepiej byłoby zrobić go z siatki leśnej i obsadzić wikliną. Wtedy nie byłoby go widać, tylko słupki będa stały stabilnie.
Gabrysiu, pewnie pamiętasz, u mnie rabaty są po północnej stronie brzóz. Korystając z ich cienia zrobiłam tam głównie rabatę hostową i takich roślin, które bądź potrzebują cienia, bądź poradzą sobie rosnąc w nim.
Dzisiaj trochę zdjęć z maja
Wsłuchać się w głos natury...zrozumieć to wszystko po swojemu. Zinterpretować najcichszy szept, delektować się kroplami deszczu, znajdywać we wszystkim sens i pokłady energii.
To stipa. Podobała mi się w ogrodzie Joasi. Nawet wysłała mi sadzonki pocztą. Latem przy 40 stopniach list z sadzonkami szedł TYDZIEŃ Trawki nie przeżyły przez naszą kochaną pocztę, choć dalej są utknięte przy kuleczkach bukszpanowych . M jak zobaczył w szkółce stipę, to bez zastanowienia 5 sadzonek mi kupił. Potem biegałam z nimi po ogrodzie i wsadzałam tam, gdzie się pustawo robiło. Teraz, jak wychodzę z domu, patrzę na trawki i wspominam moje stipowe początki
Ja też trochę ze zdziwieniem czytam niepochlebne opinie o koreańce.
Dla mnie to piękne bezobsługowe drzewo. Choć przyznam, że któregoś roku moja koreanka (gatunek) zrobiła się szaroburobrązowa i nie wiedziałam co się dzieje. Przyczynę znalazłam dopiero rok później jak posadziłam wokół niej ciemierniki i zaczęłam dokarmiać je wapnem. Jodła odżyła, miała masę szyszek, cudowną zieleń igieł. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że rok wcześniej chcąc jej dogodzić bym ją wykończyła- mianowicie podsypałam ją kwaśnym torfem.
Mi osobiście nie przeszkadzają osypujące się szyszki. Pokrój też uważam że ma piękny.
Tu na fotce zima 2012/2013
Dorotko, napisałam się, cały referat i wszystko zniknęło, tak pokrótce,
nic się nie martw o zawilce, zostaw je tam gdzie są do przyszłego roku. Zawilce tak jak pisałam rosną u mnie i w cieniu i w słońcu i radzą sobie, to silne roślinki i bardzo odporne. Przy gliniastej ziemi jak moja nawet ich nie zasilam.
To "maleńki" listeczek zawilca.