Wczoraj przyjechaliśmy do Pszczyny, róże okopczykowane, powojniki też.
Trzeba się tu za okna zabrać, pogoda miała być sprzyjająca, niestety na razie czekać trzeba...mgła i -1. Ponuro
Też lubię derenie, przepięknie wyglądają wczesną wiosną w żółtym kwieciu i jesienią całe w czerwonych owocach, widok sadów dereniowych w Bolestraszycach o tych porach roku musi być oszałamiający
U mnie tylko namiastka rośnie jadalny Variegata, ma się dobrze, i z chęcią posadziłabym ich więcej, ale miejsca już brakuje
Wielka szkoda, że tak popularne w dawnych czasach nie są atrakcją w naszych ogrodach, a zasługują na to, bo są piękne i posiadają nie tylko walory ozdobne, ale smakowe i lecznicze.
Twój egzemplarz już dostojny, może w przyszłym roku uda mi się wyprawa do Bolestraszyc, jest w planach
Jak robisz te sikorkowe przysmaki, mieszasz ziarna ze smalczykiem
i z czego ten walec osłonka?
Kasiu, ochojnikami są zagrożone tylko świerki pospolite, mam w ogrodzie tylko 3 sztuki, miałam ochojniki na tych świerkach, ale wtedy kiedy przywiozłam je ze szkółek, usunęłam i więcej nie widuję, nie bojam się ich, bo wiem jak z nimi walczyć
Wiosna bardzo mi się podoba w towarzystwie tych czuprynek
Moje modrzewie są czyściutkie i wolne od mszycy modrzewiowo-świerkowej
i świerki mam wszystkie zdrowe
Mam wielki sentyment do takich detali, szczególnie podkreślających ponadczasowy efekt, lubię przedmioty z kutego metalu, cegłę, stare mury, fasady i zwieńczenia, poznaczone patyną i bluszcze, które ukazują czar i magię takich miejsc, a mój bluszcz udaje, że w ogóle rośnie, może się w końcu zdecyduje i zaczepi
Halinko, uplotę sobie, bo nie mam styropianowego, wieszsz..... mnie to łatwiej zniechęcić niż zachęcić, muszę się rozkręcić, zainspirować i poczuć presję czasu
Pozdrawiam Ciebie i wszystkie talenty ogrodowiskowe...... mam wianek jeszcze bez szyszek
Ktoś napisał kiedyś na Ogrodowisku, że to forum inspiruje, zachwyca, uczy i wpędza w kompleksy, ale tak naprawdę Ewuś, to nas zachęca twórczo, motywuje, pomaga i nakręca do działania, i to dzięki wspaniałym osobom, które dzielą się z nami naszą wspólną pasją i miłością do roślin
Pszczółko, bardzo ci dziękuję, za szczególiki, zabieram się za zieloną bramę z grabów i już odliczam do wiosny, a na twoje in Prozessing czekam cierpliwie.
Moja Dortmund dla Ciebie
Oj Zbyszku po moich dzisiejszych kartaczach takie leciutkie racuszki z jabłuszkami to delicje dla podniebienia na kolację, aż ślinka leci dzięki za poczęstunek pozdrówka