Zachiodze w głowe jak mozna wuymyslec sobie aby obsadzić brzeg rzeki, która jest wzytskich. jak bym płynełam rifftingiem sobie rzeczka a tu takie piękne nasadzenia bym zobaczyła to bym oczy ze zdumienia przecierała Lepiej bym tego nei wymysliła.cudna jesteś
Dobre, ale trzeba przyznać,że skrzynki piękne są, więc może dziwić, że kobieta nie stolarz coś takiego stworzyła.
Dowcip z tej samej bajki Nadal nie mogę się schylać ale chodzenie coraz lepiej mi idzie, więc zrobiłam dziś test domownikom. Całe dopołudnie jeździłam skarpetkami po moich lakierowanych podłogach i uzbierane brudy zostawiłam na środku w kuchni. Moja Julia po 20 minutach spytała - A skąd te kotki? A małżonek zdziwiony, że takie coś na podłogach może być, bo przecież jest czysto. Ta choroba to mnie mega cierpliwości nauczyła
Moje borówki rosną w samym torfie kwaśnym, na głębokość co najmniej pół metra. Ale mam zblokowane w jednym miejscu i praktycznie cały kwadrat 6m na 6 m jest wypełniony torfem na tę głębokość. A po wierzchu drobna kora i na samej górze gruba kora. Wiosną dodatkowo oprócz nawozu do borówek posypowo daję siarkę.
Moja ziemia piaszczysta.
Zaintrygowałaś mnie...druga strona stawu powiadasz
Ogród czuję na dobre oddech jesieni, złoci się w każdym kącie a rośliny przysypane grubą kołderką z liści.
Mało mam fotek, bo byłam zajęta pracą
Tu jeszcze Kronprincess Mary
Polka
NN nie pachnąca ale piękna, stary krzew chyba ma ponad 20 lat
Papa Meilland
Ruffles Sparkling
przesadziłam jeszcze dzisiaj 2 trzykrotki z bryła i nachyłka okółkowego i przewrotnik ostroklapowy wszystko z bryłą ziemi i dobrze podlałam
Gosiu co to za trawa rośnie u Ciebie pod płotem ??
Gdzieś mi umknęła nazwa. W ogóle to cały czas mam wielki wytrzeszcz oczu i palpitacje serca oglądając Twój ogród.
Jestem załamana bo szukam inspiracji na moje gazono-tarasy i wciąż kluczę i błądzę jak dziecko we mgle a u Ciebie takie cudowności !!
No jesteś, Rysko, martwilam sie, ze przepadlas...
Mnie dzis nerw wziął na to, ze trawa mi zarasta truskawki i zrobiłam im takie apartamenty. I chyba dorobię jeszcze ze cztery takie skrzynki, bo widza mi sie.
Maz moj dzis stojąc w salonie nagle patrzy i pyta: "o, a co to?", ja "skrzynki na truskawki", "a kto to zrobił?", dzisas... No krasnal z pewnością "no, ja...", i teraz uwaga, pytanie dnia: "ręcznie?"
No nie, mam automat co mi produkuje takie w ilości jedna na minutę )) no naprawdę, no...