Ostatnio dziecię zasypia na spacerze. Spacerujemy 10-15 minut z takimi widokami:
Tutaj u dalszej sąsiadki po drodze. Irysy dwukolorowe i rudy kotek w oknie.

U drugiej sąsiadki pojawiły się młode kurczaczki.
Niestety z poniższych chmur spadło ledwo kilka kropel.

Po spacerku wracamy do siebie, wózek do cienia, a ja miałam czas na pielenie.

Zaczęły się truskawki.