Epimedia jak dla mnie to bardzo fajne, bezproblemowe rośliny. Lubię je za całokształt Jakie sobie kupiłaś?
Dzisiaj na chwil kilka pojawiło się słońce, od razu zrobiło się przyjemnie ciepło(niestety też tylko na chwilkę). Przy okazji w oczy rzuciły się kolejne młodziaczki.
Grujecznik - o tej porze roku uwielbiam za kolor
Zeszłoroczny nabytek - Śnieguliczka Chenaulta Hancock. Listków jeszcze niewiele, ale już świecą. Podoba mi się w tym wydaniu tak samo mocno jak w jesiennym
Aniu, musiałam jeszcze ja zacytować. Uwielbiam rzekotki i bardzo mnie ucieszył jej widok u Ciebie. Bardzo dawno jej nie widziałam, a jeszcze kilka lat temu bywały u mnie, nie wiem dlaczego teraz znikły.
Może jeszcze kiedyś do mnie trafią.
Dzisiaj mimo chłodu policzyłam tulipany, które zakwitną w tym roku. Jest ich 5 522szt
Zatem będzie czym oczy cieszyć
Turkmeńskie zachwycały kilka dni, a wygłodniałe pszczoły pracowały zawzięcie.
Jeszcze bardzo roboczo i mało estetycznie ale pokażę, a co tam )
Powstaje szklarnia i warzywnik w skrzyniach.
Jeszcze dużo pracy ale głowny zarys już jest p
Potem były oczywiście święta. W poniedziałek przy pięknej pogodzie zaliczyliśmy spacer po pięknym lesie 10 km od Rzeszowa. Wróciliśmy zmęczeni, ubłoceni, ale szczęśliwi.
Szkoda, że nie można przekazać na forum ptasich treli. Cudne.
Było chłodno, a co gorsza deszczowo, więc wiele nie zrobiłam. Uprzątnęłam suche, większość kosą spalinową, zgrabiłam, a potem jeszcze jeden dzień wykorzystałam na przycięcie róż i hortensji bukietowych. Akurat przed tym ostatnim atakiem zimy.
Ostatni weekend był piękny i trochę poplewiłam. Z brzegu, bo mokro bardzo.
Halinko rośnie dalej. Nic nie podziałałam. Nie było kiedy. Porządki wiosenne były pilniejsze, bo rośliny ruszyły.
Temat jeszcze wróci - już pewnie jesienią.
Ula z wysokości nie ma potrzeby, on ma tam miejsce, co najwyżej inne drzewa w pobliżu go ograniczają z jednej strony i dlatego taki rozbudowany w jednym kierunku.
Ja też lubię drzewa i na pewno pozwolę mu rosnąć w górę ile będzie chciał.
Teraz muszę nadrobić zaległości. Chronologicznie:
W sobotę pierwszego kwietnia byliśmy w Bieszczadach na szlaku do jeziorek Duszatyńskich. Było trochę deszczowo i po drodze parę przeszkód do pokonania.
Kwiatki:
żywiec gruczołowaty
Lepiężnik
Kaczeńce
I samo jeziorko.
O w morde ale wysoko one prowadzone są. Bardzo nisko nieda się już ciąć bo mają grube pędy u podstawy, takie cięcia mocne to tylko u młodych krzaków można przeprowadzić w celu rozkrzewienia a te widać że mają już dobre kilka lat. Z jedną spróbowałabym tak przyciąć mniej więcej.