W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy...
11:26, 09 wrz 2014
Wprawdzie zupełnie nie powinnam TERAZ siedzieć przy kompie, ale muszę napisać to co chcę powiedzieć (wczoraj Katiax przygoniła mnie do ciebie
Zamiast buksów (które to, po ostatniej lekturze forum, a także własnych empirycznych doświadczeniach, chorują ostatnimi czasy i przysparzają nielada smutków i kosztów na chemiczne opryski) proponuję kule z cisów, ew. rozplenice zwłaszcza na wiosnę (styczeń-marzec) cięte... w kule...
Z białym żwirkiem w takim komunikacyjnym ciągu (zamiatanie liści, odśnieżanie) załamiesz się już w drugim roku, bo będzie brudny i przemieszany ze śmieciami typu ziemia, pył, liście i resztki z liści... buksy od środka systematycznie się sypią
I albo powinien być to taki biały, okrągły, większy kamień (nazwy jego nie znam niestety), albo szary większy łupek...
Teoretycznie można by tę rabatę utopić w runiance, ale w praktyce będzie tam w towarzystwie drzew mieć zbyt sucho... a ona rośnie świetnie jak ma stale wilgotno... dlatego tez proponuje w wersji drzewa- buksy (choć przemyśl na poważnie kule z cisa) w parter carex silver sceptre tworzący niemal srebrne gęste kępy, a w regularnym obsadzeniu to efektowny monolit.
Powstała także "aleja" (równoległe linie) wzdłuż ogrodzenia, rabaty i domu... mnie się to "podobuje" ale jest jeden myk - jeśli w tym ciągu wieją ci zimą-wiosną (zimne) wiatry to koniecznie trzeba tę prostą przełamać czymś prostopadłym, bo w przeciwnym razie będą ci rośliny wymarzać.