Te cukiereczki mają w sobie coś, co sprawia, że chcemy ich więcej i więcej.
Mnie też one zauroczyły. Ale jak zobaczyłam z nich rabatkę na wystawie. to do dzisiaj mi się coś takiego marzy.
Poniżej wkleję zdjęcie, a jutro usunę.
Dzidko Lemona kupowałam jeszcze do rajskiego w Pęchcinie, no i niestety zakwitł ładnie ale też potem padła na uwiąd Fusca ładniutki no a te Twoje macrophylla wymiatająpozdrówka
Dzisiaj dostałam od sąsiada kilka koźlarzy na zupkę a że miałam już w planie inny obiad koźlarze powędrowały do słoiczków
a na obiadek robiłam skrzydełka w coli tylko jeden feler, że muszą się piec 3 -3,5 godziny na wolniutkiej temperaturze, ale uwierzcie potem niebo w gębie