Ania, ale u mnie wszędzie sosny! To gdzie biedactwa mają rosnąć?
Co do moich "chwastów", trawek i żółtych kwiatków (wczoraj wygooglałam, że to pszeniec zwyczajny), to u mnie nie ma chwastów Wszystko co zielone i chce u mnie rosnąć na tej suchej, niegościnnej ziemi, jest witane z otwartymi rękami A pszeńce i trawki ślicznie wyglądają. Zresztą u mnie nie ma (z wyjątkiem tych trochę mocniej ogarniętych pod domem) prawdziwych rabat, chciałabym zrobić tu zielony ogródek leśny w stylu naturalnym. Więc wszystkie roślinki, co same się do mnie wprowadzą, zostają (już widzę, jak wszystki ogrodnikom ręce i nogi opadają na to wyznanie ) Moje chwaściki
Co do żurawek, to potrzebuję rady raczej nie gdzie je posadzić, tylko z czym - nie mam pomysłu, jak z nich zrobić kompozycję, aby się wtopiły w leśny klimat. Chyba się nie da, coś widzę, i będę je musiała gdzieś pod domem wcisnąć
Ania
Czytałam o tej sosnówce i niby z wyglądu wszystko się zgadza, ale żadnych robali tam nigdzie w pędach nie widziałam... Może muszę się jakoś dokladniej przyjrzeć. O problemach z kosodrzewiną pisałam i zdjęcie wkleiłam w wątku o chorobach roślin, ale wiele mi to nie pomogło - kilka pomysłów, a ja nie wiem, na co postawić Oto fota (lepszej nie mam niestety )
Jak ci się udało Aniu zwalczyć tego robala u siebie? Czytałam, że są różne gatunki i trzeba dobrać odpowiedni preparat do gatunku, a i tak nie ma pewności, że się uda go całkiem pokonać.
To bardzo dziwne.... Bo u mnie przetaczniki są bezobsługowe i rosną jak goopie. Ty im zajrzyj w korzenie... Bo rosną obok żurawek. Ja bym się nie krygowala i prezsadziła. U mnie świetnie rosną w pełnym słońcu.
Tak dokładnie,jak w tytule. Działka z trawnikiem i sadem jablkowym jest. Chęci pięknego ogrodu posiadania są. Umiejętności planowania i urządzania za cholerę nie ma.
Pielić,sadzić,siać -tyle co potrafię.
Szkodnika - prawiedwuletnią Córcię mam i dwa psy, kopac dołki everywere i sikać na każdy nowy krzaczor uwielbiające.... także taki jest stan rzeczy.... damy radę?
No ba! No proste,że tak, bo kto jak nie My
otóż i relacja foto, widok z okna, no powiedzmy,że z lotu kaczki
Północ:
południowy wschód:
południe:
, z lotu kaczki, bo tam za siatką w tym gąszczu jest staw. Kaczuchy tam mają swoją bazę wypadową
Niniejszym oświadczam pierwsze koty za płoty. 1-szy post jest, dalej powinno pójść łatwiej