Jak zmarzną, jak mrozów już nie będzie, co najwyżej przymrozek jakiś niewielki.
A przecież w tę zimę w gruncie stipa przezimowała.
A one w foliaku w dodatku siedzą.
Kasiu, aparat się spsuł Próbowałam robić fotki telefonem, ale słabe światło wieczorem - nie wychodzą.
A w weekend byłam nad Rozlewiskiem, to zdjęć zrobić w dobrym świetle nie mogłam.
Kopytnika nie mam i nie miałam. Ma Tess i Kondzio..
Ja werbeny przycinam do zimowania, podlewam bardzo skąpo.. może miały za ciepło/za mokro. Dopiero w lutym pozwalam im rosnąc i odcinam do ukorzenienia. W gruncie zimują tylko te co są na podwyższonych rabatach lub mają sucho i w szklarni, gdzie ich całą zimę nie podlewam, mają tylko tyle co podsączy się woda.. Reszta mi zimą po prostu gnije z mokra.
Miałam ciemiernika przesadzić ale chyba zostawię
Narcyzy się uchowały przed muchą.. nie wszystkie, ale o dziwo te żyją.. może dlatego, że są pod trawą i tam dla muchy trudno wlecieć Teraz trawy skróciłam o ok. 80cm bo kwiatów by nie było widać
GOSIU, TESS - to jest tor przebiegowy psów, są tam posadzone konwalie, ale co coś wyjdzie to jest zadeptane,więc chyba tam nic nie będzie posadzone,bo zwyczajnie nie przetrwa. Jedynie może płożące jałowce? A może coś doradzicie, jakieś odporne roślinki?
Mój jeden też już ma pąki. Zwariowane tempo ma tegoroczna wiosna.
Ja bym wsadziła. Przecież nie będą stać w garażu do maja? Bo i w maju może im mróz dokuczyć - trzech ogrodników a potem jeszcze zimna zośka.